Nie zabraknie miejsca dla artystów

How do (A)I feel? to tytuł wystawy stworzonej przez członków Studenckiego Koła Naukowego Historyków Sztuki działającego pod opieką dr Agaty Cowan-Stronciwilk oraz Kubę Klonowskiego-Biedę, pomysłodawcę projektu „Don’t replace me”. Prace stanowiące refleksję nad relacją sztuki i sztucznej inteligencji oraz nad rolą artysty w całym procesie twórczym można było w styczniu i lutym 2026 roku oglądać w Galerii U4 w budynku Wydziału Humanistycznego UŚ przy ul. Uniwersyteckiej w Katowicach. Kuratorami wystawy byli Julia Gazur i Konrad Pietrzyk.

Od lewej: Kuba Klonowski-Bieda, Julia Gazur i Konrad Pietrzyk
Od lewej: Kuba Klonowski-Bieda, Julia Gazur i Konrad Pietrzyk

Adam Gołpyś, Gorgona Pozbawiona Tułowia
<w skrócie GPT>
Adam Gołpyś, Gorgona Pozbawiona Tułowia

Zuzanna Wowro, Bez tytułu
Zuzanna Wowro, Bez tytułu

W środowisku artystycznym wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) coraz częściej wywołuje kontrowersje. Wielu artystów boi się wręcz, że człowiek zostanie niebawem całkowicie zastąpiony przez maszyny. I choć nie brakuje głosów, że użycie algorytmu w procesie twórczym miało dawać jedynie nową perspektywą odbioru dzieła, a wykorzystująca go osoba nadal pozostaje „prawdziwym” autorem, to wytwory takie – zdaniem inicjatorów wystawy – nie są w stanie zastąpić sztuki, którą znamy od wieków.

Wystawa, obecna już w grudniu 2025 w przestrzeni 9. Śląskiego Festiwalu Nauki Katowice, miała być więc swego rodzaju buntem przeciwko używaniu sztucznej inteligencji do tworzenia „sztuki”, a artyści, których prace złożyły się na ekspozycję, chcieli pokazać, jak ważne w procesie twórczym są emocje, kreatywność, pasja czy poszukiwanie i czerpanie inspiracji – tak charakterystyczne dla człowieka.

Wystawa miała formę symbolicznego tryptyku: pierwsza część przedstawiała jej ideę za pomocą plakatów oraz rysunków, druga – główna i najbardziej wymowna – pokazywała problem poruszany na wystawie, trzecia natomiast miała skłonić widza do przemyśleń oraz pozostawić go z nadzieją, że artyści nie pozwolą się zdominować „sztuce AI” oraz że nie zostaną zastąpieni.

– Chciałbym, żebyśmy wyszli stąd z wiarą i nadzieją, że każde nasze działanie znaczy dużo więcej, niż nam się wydaje. Człowiek jest istotą twórczą i zawsze będzie tworzyć, dlatego też nigdy nie zabraknie w tym świecie miejsca dla artystów – mówił podczas wernisażu Kuba Klonowski-Bieda, szef projektu „Don’t replace me”.

Dzięki pracom nadesłanym w trybie open call organizatorzy mogli opowiedzieć wyjątkową historię – nie tylko w ich imieniu, ale także w imieniu wszystkich artystów, którzy mają dość słuchania o tym, że AI ich zastąpi.

Autorzy: Julia Gazur
Fotografie: Jakub Ignatowicz