W roku bieżącym jednak inauguracja była połączona z obchodami jubileuszu 25-lecia Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Śląskim. W szczególności wykład inauguracyjny pt. Jak sprostać? 25 lat teologii na uniwersytecie wygłosił o. dr hab. Michał Paluch OP z Papieskiego Uniwersytetu Świętego Tomasza z Akwinu w Rzymie. O. Paluch mówił interesująco, choć zwięźle i krótko. Mnie uderzyła jedna rzecz. Otóż w pewnym momencie wspomniał on ks. Ericha Przywarę, teologa niemieckiego, który urodził się w Katowicach z ojca Polaka i matki Niemki. Później wyjechał na studia do Wrocławia i dalej za granicę. Kontynuował też działalność naukową, był autorem m.in. Analogia entis – dzieła, z którego był i jest znany. W dorobku Przywary jest jednak sporo dzieł filozoficznych, jego wpływ na współczesną filozofię jest nie do przecenienia. O. Paluch użył wyrażenia Goliat teologii, by wyrazić podziw dla wielkości ks. Ericha Przywary. Choć jest to porównanie raczej ryzykowne, zwłaszcza jeśli ktoś zna biblijną historię Goliata, obrazuje jednak rozmiar dzieła Przywary w porównaniu z innymi teologami. Nawiasem mówiąc, porównania tego pierwszy użył Karl Barth, szwajcarski protestancki teolog i krytyk Przywary. Do przyjaciół Przywary i jego uczniów należeli Urs von Balthasar oraz… Edyta Stein (św. Benedykta od Krzyża), w której nawróceniu ks. Przywara odegrał specjalną rolę – był m.in. jej spowiednikiem. Nawiasem mówiąc, Edyta Stein też ma liczne związki ze Śląskiem, w dzieciństwie bowiem odwiedzała swojego dziadka Salomona Couranta w Lublińcu. Później Salomon Courant obraził się i po przyłączeniu Lublińca do Polski przeniósł się z rodziną do Rzeszy. Był również dziadkiem Richarda Couranta, znanego matematyka amerykańskiego, twórcy Instytutu Couranta w Nowym Jorku.
Dzieło Przywary było wspominane przez wielu papieży, w tym przez Franciszka (podczas wręczenia Nagrody Karola Wielkiego powiedział on m.in.: Erich Przywara w swoim wspaniałym dziele Idee Europa [Idea Europy] zaprasza nas do postrzegania miasta jako miejsca, gdzie współistnieją różne instytucje i różne poziomy), Jana Pawła II, nie mówiąc już o Benedykcie XVI.
Zmierzam do tego, by uświadomić rolę tego Katowiczanina w rozwoju współczesnej teologii i filozofii. Rolę, która według mnie predestynuje Ericha Przywarę do umieszczenia w Panteonie Górnośląskim, a także do nazwania jego imieniem (co najmniej) którejś z sal na Wydziale Teologicznym UŚ.
Wśród teologów wywodzących się ze Śląska warto też wymienić kard. Leo Scheffczyka, urodzonego w Bytomiu wybitnego uczonego, który w uznaniu swoich zasług został wyniesiony do godności kardynalskiej w 2001 roku przez Jana Pawła II (jednocześnie zwolniony z obowiązku przyjęcia sakry biskupiej). Również on powinien być uwzględniony w Panteonie Górnośląskim.
Dzielę się powyższymi refleksjami na początku Nowego Roku o numerze bieżącym 2026. Liczę na to, że niniejszy felieton przeczytają odpowiedzialni za wizerunek Uniwersytetu i podejmą starania o upamiętnienie obu wybitnych teologów. Podobnie jak uczyniono to w stosunku do Marii Goeppert-Mayer, urodzonej w Katowicach noblistki – mimo usunięcia przedstawiającego ją muralu ma ona znaleźć poczesne miejsce w budowanym obecnie Śląskim Interdyscyplinarnym Centrum Chemii.
I to by było na tyle, jak mawiał nieodżałowany satyryk Jan Tadeusz Stanisławski. Poza tym życzę w Nowym Roku wiele zdrowia, licznych sukcesów sportowcom na zimowej olimpiadzie i żebyśmy się spotkali znów za rok.