Ucho na Ukrainę

5 marca Стас Корольов miał zagrać koncert w Kijowie. Bilety sprzedały się świetnie, do występu jednak nie doszło, a uzyskana kwota została przeznaczona na uzbrojenie dla ukraińskiej armii. – Koncert się odbędzie, ale najpierw musimy wyrzucić najeźdźców – oznajmił artysta na swoim Facebooku. – Chyba nie macie nic przeciwko?

Występ zespołu Dagadana podczas koncertu charytatywnego Miasto Nauki
Ukrainie, który odbył się 25 marca 2022 roku na kampusie
Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach
Występ zespołu Dagadana podczas koncertu charytatywnego Miasto Nauki Ukrainie, który odbył się 25 marca 2022 roku na kampusie Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach

Mój świadomy kontakt z muzyką ukraińską zaczął się od… The Smiths, a konkretnie od Koroleva ne pomerla, czyli zaśpiewanego przez The Ukrainians po ukraińsku coveru ich piosenki The Queen is Dead. Choć struktura oryginału została zasadniczo zachowana, to mandolina i język dają złudzenie, że obcujemy z nowoczesną wersją słowiańskiego utworu ludowego.

Z Ukrainy do innych krajów wcale nie jest daleko. Pokazują to muzycy zespołu DakhaBrakha prezentujący melodie ludowe przeplatane elementami innych kultur na wielkich festiwalach, jak Glastonbury czy Bonnaroo. Pamiętam ich występ dla stacji muzycznej KEXP. Czworo barwnie ubranych muzyków zaczyna grać utwór Vesna. Do dźwięków akordeonu dołączają gwizdanie, kukanie, klaskanie i inne odgłosy przyrody przechodzące w wokalizę, a potem w pieśń przyzywającą wiosnę.

Na uznanie międzynarodowe musi poczekać Postman, autor Київські Вулиці – pięknej ody do kijowskich ulic, które „widziały już wszystko”, w tym grzmoty i kanonady.

Te niespełna trzy minuty to akustyczna perła pełna słowiańskiej melancholii.

Ze ścieżki dźwiękowej filmu Dzikie pole zapamiętałem piosenkę Будда formacji Мантри Керуака. Hipnotyczny rytm perkusji, prosty riff syntezatora, uporczywie powtarzane zagrywki gitarowe i zgodna z nazwą zespołu mantra wokalisty śpiewającego o Buddzie. Polecam ten utwór szczególnie w przestrzennych wersjach koncertowych.

Jeszcze lepiej słowo mantra pasuje do twórczości Morwan. Półgodzinny album Zola-Zemya z 2020 roku, z orientalnymi melodiami wplecionymi w zimnofalową motorykę i wokalem w stylu „posępnego robota” przywodzi na myśl legendarną płytę Nowa Aleksandria naszej Siekiery. Moim faworytem jest kończący płytę utwór Где- то там вдали.

W twórczości KRUTЬ pojawia się bandura, instrument symbol oporu przeciwko rosyjskiej hegemonii kulturalnej. Najciekawszy efekt artystka osiąga w piosence Кімната, w której zapętlone partie instrumentu wtapiają się w triphopowy puls utworu opowiadającego o radzeniu sobie z traumą po katastrofie atomowej w Czarnobylu. Dziś KRUTЬ występuje na ulicach rodzinnego miasta Chmielnicki dla udręczonej wojną ludności.

W pomoc humanitarną z kolei angażuje się Serhij Żadan, pisarz i wokalista zespołu Жадан і Собаки, który w ubiegłym roku nagrał klasyczny punkowy hymn antysystemowy Автозак. Obecnie Żadan wozi zaopatrzenie dla ogarniętego wojną Charkowa, a w uznaniu dla Władymyra Zełenskiego usunął krytyczną wobec prezydenta piosenkę ze swojego kanału na YouTube.

Także przywołany we wstępie Стас Корольов mówi, że odtąd nie będzie śpiewał wersu o prezydencie Zełenskim. Jego szczera i wygadana płyta O_x należy do najlepszych wydanych w Ukrainie w 2021 roku. Największe wrażenie robi utwór феничев / или, w którym Staś pyta retorycznie, czy Odessę i Charków ma spotkać ten sam los, co Donbas i Krym.

Kompozytorka ze Lwowa Katarina Gryvul w ubiegłym roku weszła na grunt muzyki elektronicznej, realizując WISŁA Soundwalk, czyli „spacer dźwiękowy”, w którym wykorzystała nagrane w Krakowie odgłosy rzeki Wisły. W kulminacyjnym momencie utworu fale rzeki przelewają się między wyposażonymi w słuchawki uszami.

Стас Корольов nie wystąpił w Kijowie 5 marca, na szczęście muzykę ukraińską można dziś usłyszeć na polskich scenach. Tak było na koncercie Solidarni z Ukrainą 18 marca, kiedy Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej prowadzona przez charkowianina Yaroslava Shemeta, z lwowianką Evą Rabchevską jako solistką, wykonała Symfonię nr 3 Borysa Latoszyńskiego. Albo na koncercie charytatywnym Miasto Nauki Ukrainie na kampusie UŚ, gdzie Dagadana na jazzowo-elektronicznym tle splatała wątki polskie i ukraińskie. A także 28 marca, gdy Postman zaśpiewał w Zagłębiowskiej Mediatece w Sosnowcu o miłości do kijowskich ulic.

Autorzy: Tomasz Grząślewicz
Fotografie: Agnieszka Szymala