Wspólnota przygodna ale solidarna

Poniedziałek 20 stycznia był jednym z nielicznych, jeśli nie jedynym w roku dniem, kiedy w jednym pomieszczeniu (auli im. Kazimierza Lepszego w budynku Rektoratu) udało się skupić tylu, spośród 41. studentów UŚ nagrodzonych stypendiami Ministra Edukacji Narodowej i Sportu, ile tylko było możliwe.

Maciej J. Chowaniok
Maciej J. Chowaniok
Gospodarzem uroczystości był JM Rektor UŚ prof. Janusz Janeczek, który okazał się nie lada znawcą życiorysów tegorocznych stypendystów, a sekundował mu Prorektor ds. Kształcenia prof. Wojciech Świątkiewicz. Rzeczywiście, trudna do ogarnięcia rozpiętość zainteresowań wyróżnionych nie pozwala na nudę podczas lektury. Warto zauważyć - zasugerował Jego Magnificencja - że liczba nagrodzonych stanowi dokładnie 0,1 procenta wszystkich studentów Uniwersytetu Śląskiego, jest więc swoistą definicją elitarności studiów w obliczu nabierającej masowego charakteru wartości wykształcenia wyższego.

Oprócz wyróżnionych, ich najbliższych i opiekunów naukowych, w uroczystości wręczenia stypendialnych dyplomów wzięli udział państwo prorektorzy obecnej i poprzedniej kadencji, dziekani wydziałów z których wywodzą się laureaci oraz przedstawiciele samorządu studenckiego. Uroczystość uświetnił zespół muzyki dawnej "Agere Gratias Antiqua" z cieszyńskiej filii naszej uczelni.

Poniżej prezentujemy nazwiska wszystkich wyróżnionych oraz tekst podziękowania, który w imieniu własnym i wszystkich tegorocznych stypendystów przygotował i przedstawił Maciej Chowaniok, student IV roku MISH.

red.

Wydział Nauk Społecznych

1. WANDA BRYNDAS - studentka IV roku politologii
2. KATARZYNA CZORNIK - studentka V roku politologii
1. MONIKA DOLIŃSKA- studentka IV roku filozofii
2. DAGMARA FRĄCZEK - studentka V roku politologii
3. NATALIA GALICA - studentka IV roku politologii
4. WOJCIECH HANUSZKIEWICZ - student IV roku filozofii
5. MICHAŁ KACZMARCZYK - student III roku politologii
6. MARCIN ŁAZARZ - student V roku filozofii
7. ANNA ORLIKOWSKA - studentka III roku politologii
8. EWELINA SZEWCZYK- studentka V roku politologii
9. PATRYCJA SZEWCZYK- studentka V roku politologii
10. BETINA SZKUDLAREK- studentka V roku politologii
11. Student V roku historii nr albumu 139106
12. RADOSŁAW WRÓBEL - student V roku politologii

Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne

13. ANNA BAŃCZYK - studentka V roku MISH
14. GABRIELA CHABERSKA - studentka IV roku MISH
15. MACIEJ JACEK CHOWANIOK - student IV roku MISH
16. HANNA GAWONICZ - studentka IV roku MISH
17. MARIUSZ JANKOWSKI- student V roku MISH
18. GRZEGORZ KLAG - student V r. MISH
19. EWA KUCYTOWSKA - studentka IV r. MISH
20. KATARZYNA KULIK - studentka IV r. MISH
21. ALINA MITEK- studentka VI roku MISH
22. MONIKA PIESZCZEK- studentka V roku MISH
23. ROBERT PYKA - student V roku MISH
24. PATRYCJA SZOSTOK - studentka IV r. MISH
25. ANNA WIECZOREK - studentka V r. MISH
26. AGNIESZKA WAWRZKIEWICZ - studentka IV r. MISH

Wydział Matematyki Fizyki i Chemii

27. BARBARA GRAŻYNA BROMBOSZCZ - studentka V roku matematyki
28. WŁODZIMIERZ FECHNER - student V r. matematyki
29. ALICJA JONIEC - studentka IV r. fizyki
30. PAWEŁ MAŚLANKIEWICZ - student IV r. fizyki
31. RADOSŁAW WIECZOREK - student V r. matematyki

Wydział Filologiczny

32. MAGLDALENA JAWORSKA - studentka IV roku filologii polskiej
33. PATRYCJA LESIŃSKA - studentka V roku filologii polskiej
34. ANNA PRASKA - studentka IV roku filologii (specjalność: język francuski MU)
35. KATARZYNA WÓJCIK - studentka III roku filologii klasycznej
36. ZUZANNA ZIAJA - studentka IV roku filologii polskiej

Wydział Pedagogiki i Psychologii

37. MACIEJ BERNASIEWICZ - student V roku pedagogiki
38. KATARZYNA WARMUZ - studentka V r. psychologii

Międzywydziałowe Indywidualne Studia Matematyczno-Przyrodnicze

39. DOMINIKA IDZIAK - studentka III r.

Jego Magnificencjo,
Czcigodni Opiekunowie Naukowi,
Promotorzy Stypendystów oraz Ich Bliscy,
Szanowne Panie i Panowie,

spotyka mnie zaszczyt wypowiedzenia kilku słów, podziękowań w imieniu tej znakomitej wspólnoty studentów Uniwersytetu Śląskiego - stypendystów Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w roku akademickim 2002-2003.

Wspólnota ta okazuje się w pewnym sensie przygodna (używając epitetu neopragmatysty Richarda Rorty'ego), bowiem każdy do niej przynależący przychodzi z innego miejsca, dysponuje różnym od innych kapitałem wiedzy, umiejętności, próbuje zreflektować się nad całkiem innym problemem, stara się wreszcie w trakcie akademickiej drogi uprawiać inny rodzaj wiedzy, poszukiwać w odmiennym jej obszarze. Wystarczy bowiem spojrzeć na pola naukowej działalności stypendystów, takie jak (wybaczą humaniści, że zacznę - zgodnie z Comte'owską hierarchią nauk od ich królowej - matematyki i dalej - nauk przyrodniczych): twierdzenia o punktach stałych, analiza zespolona, teoria gier, geofizyczne osady młodoglacjalne z przedpola lodowca, wreszcie - europejski rynek pracy, problematyka seksualna w więzieniach dla kobiet, historia Zagłębia Dąbrowskiego czy też współczesna mitologia społeczna, przestrzeń w języku, nurt gender w badaniach kulturowych, ponowoczesna formacja myślowa, kresy południowo-wschodnie i Lwów, mniejszość żydowska w Polsce, słownik makroekonomiczny polsko-francuski, wreszcie recepcja tradycji antycznej w Europie Środkowej czy pedagogika zabawy. Nie sposób wymienić tutaj wszystkich organizacji, w których działają znakomici studenci, ale warto podkreślić i wspaniałą różnorodność w ich zainteresowaniach artystycznych i sportowych - przynależą bowiem do zespołów pieśni i tańca, są miłośnikami kultury ludowej grają na mandolinie, gitarze, żeglują, są członkami załóg balonowych; czy też zaakcentować ich inspirującą aktywność społeczną: tutaj pełnią rolę instruktorów harcerstwa, wychowawców kolonijnych, ratowników medycznych, wolontariuszy, pracowników socjalnych. Taka różnorodność stanowi siłę tej znamienitej grupy.

Przyjmując jednak inną perspektywę, spostrzeżemy, iż jest to także wspólnota (wybaczą Państwo kolejne odwołanie do terminologii ponowoczesnej) solidarna. W tym sensie bowiem zbudowana na właściwej dla zasiadających tutaj tej wspólnoty przedstawicieli - trudnej sztuce dochodzenia do wiedzy, podjęciu przez jej uczestników planu działalności na polu naukowym, społecznym oraz artystycznym, oraz - co niezwykle istotne - konsekwentnych poczynaniach stypendystów, co znajduje ukoronowanie w trakcie dzisiejszego uroczystego popołudnia. Powiada bowiem Honoriusz Balzac, iż "nie istnieje wielki talent bez wielkiej siły woli".

Paradoksalnie tutaj też objawia się przygodny charakter szacownej wspólnoty, wynikający z momentu skojarzeniowego, który czyni ten przymiotnik bliskim "przygodzie". Nie takiej jednak, którą promuje dzisiejsza popularna kultura, gdzie ważny jest wstrząs, uderzenie - co staje się zwierciadlanym odbiciem kultury znudzenia, braku zaangażowania. To tylko, co szokuje, nawet rani czy głęboko dotyka, znajduje wiernych wyznawców, obnażanych w ten sposób z nawet najbardziej intymnych pokładów wrażliwości. Przygoda ta miałaby jednak dotyczyć momentu spotkania z myślą - niezwykle spokojnej, cierpliwej, przypominającej pracę pierwszych filologów, usiłujących dostrzec każdą drobinę tekstu. Skupienie takowe sprzyja dociekaniu istoty rzeczy, ujęciu badanego przedmiotu w całościowym oglądzie. Przygoda ta zdarza się na uniwersytecie, którego szlachetnymi reprezentantami na publicznej scenie stają się właśnie stypendyści Ministra.

Nie tylko jednak wiedza stanowi filar uniwersytetu, ale i - co akcentuje Tadeusz Sławek - kształtowanie odpowiedniej postawy wobec Innego, ten bowiem - jak powiada Emmanuel Levinas - staje najczęściej wobec nas bezbronny, i nie jest ważne, czy jako Innego spotykamy człowieka, przedmiot czy myśl. Pozostając w roli instytucji służącej kształceniu, której rezultatem działań jest nie tylko umiejętność, lecz także cierpliwa mądrość - uniwersytet służy wspólnemu przyszłemu dobru, opartemu właśnie na poczuciu solidarności bycia, bowiem zasadnicze jest to-co-między-ludźmi.

Pamiętajmy więc - za Michelem de Montaigne, że "naszym obowiązkiem jest kształtowanie charakteru. Godne życie jest naszym wielkim i wspaniałym arcydziełem. Wszystko inne: rządzenie, gromadzenie skarbów, budowanie - jest tylko drobnym dodatkiem". Winniśmy bowiem - co postuluje Sławek - uwrażliwić się na to, co niedotykalne, bowiem istnieje niebezpieczeństwo, warunkowane przez współczesne kalkulacje i ideę zupełnie wolnego rynku, całkowitego załamania przednowoczesnej wrażliwości człowieka, rozpatrującego swą sytuację bardziej jako dar niż korzyść. Niebezpieczna jest utrata skupienia, potęgowana przez akceptowanie zasady zachłanności czy absolutnego kumulowania, co przejawia się w załamaniu życzliwej gościnności wobec tego, co nie jest mną.

Ten właśnie moment przyjęcia stypendium stanowi próbę tego, na ile potrafimy poprzez ten właśnie - darowany nam kapitał - otworzyć przed sobą nowe, niedostępne do tej pory pola. Wierzę, że spełnimy naszą - wobec szerzej już rozumianej wspólnoty - powinność sprzyjającego innym rozwoju, sprawiającego nie tylko nam, ale i drugim, poczucie radości. Warto pamiętać, iż pokładana w nas wspólnotowa ufność jest o wiele cenniejsza niż otrzymany kapitał. Posługuję się tutaj tym socjologicznym pojęciem, by wykazać, iż warunkiem dobrego spożytkowania kapitału jest jego pomnażanie - nie wątpię, że przyznana nagroda pozwoli lepiej angażować się w działalność naukową, społeczną, artystyczną. A czy w odpowiedni sposób się go wykorzysta - dowiemy się podczas przyszłorocznego rozdania stypendiów, bowiem powtórne, czy dokonane po raz trzeci, przyznanie tej nagrody jest dowodem na poszanowanie społecznego zaufania.

Nie byłoby więc na miejscu podkreślanie, który to raz jest stypendystą mówiący te słowa... Zaznaczę jednak, iż mam wystarczające powody, by twierdzić, że omawiana nagroda pozwala na wiele, zwłaszcza - co wydaje się w obecnej dobie szczególnie cenne - na wymianę myśli, swobodny, nieskrępowany dialog, dyskusję, wspólne dochodzenie do prawdziwego obrazu rzeczy. Wyjazdy konferencyjne, seminaria, uczestniczenie w zajęciach na innych uniwersytetach, uczelniach artystycznych, realizowanie wreszcie własnych projektów naukowych - to momenty przynależne do naszego - używając pięknego określenia Jolanty Brach-Czainy "bytu krzątaczego", ale - mam nadzieję, że od dzisiaj już nie będą one sprawiać istotnych trudności organizacyjnych.

Nieoceniona więc pomoc przychodzi ze strony naszych Opiekunów Naukowych, Promotorów, sprawiających, że dane jest nam przeżywanie autentycznej relacji "uczeń - mistrz", ale i uczestnictwa w partnerskim dialogu. Za życzliwe słowa, poświęcony nam czas, troskliwe spojrzenie i zaangażowanie - pragnę Opiekunom Naukowym, Tutorom i Promotorom w imieniu wszystkich stypendystów podziękować.

Ukłon należy skierować również w stronę naszych Bliskich, często niezorientowanych w naukowych planach, terminarzach wyjazdów, zaskakiwanych nieoczekiwanymi wyzwaniami badawczymi. Dziękujemy im za wytrwałość.

Życzę wszystkim nagrodzonym spotkania się tutaj za rok, kiedy to - bogatsi o nowe doświadczenia, piękniejsi uczynionym dobrem - będziemy mogli uznać się za bardziej skupionych, szlachetnych i solidarnych z Innymi. Niech to publiczne zaufanie będzie motywem przyczyniającym się do coraz dokładniejszej, wytrwałej pracy na rzecz wspólnego dobra - i niech zaowocuje ona kolejnymi dowodami publicznego uznania i poważania.

Ten artykuł pochodzi z wydania:
Spis treści wydania