Wieża Babel we Dworze

W niedzielę 19 stycznia w klubie studenckim "Straszny Dwór" odbyła się impreza integracyjna "The great foreigners party"

"...było przednio, a skoro nawet ja rzekłem coś po angielsku, znaczy się była integracja!" (wyjątkowo dobrze obeznany w kontaktach międzynarodowych Uczestnik party)

Czarujący DJ Prescot
Czarujący DJ Prescot
Inicjatywa Nathalii Haussner (uczestniczki programu Erasmus) i Adama Kincla (URSS UŚ) była chyba jedną z pierwszych takich inicjatyw na Śląsku. Wydawałoby się zwyczajna impreza, jak co dzień w Strasznym Dworze, a jednak inaczej. Serdeczne twarze, radośni, otwarci... Jak to się stało, że młodzi ludzie z różnych krajów odnaleźli wspólny język, rozmawiali jak równy z równym, pomimo, że pochodzą przecież z różnych środowisk i kultur? Niesłychane, ale udało się. I nie było to, bynajmniej, zasługą li tylko świetnie prowadzących imprezę DJ-ów (DJ Prescot, DJ Charlie with Angels). Tematem spotkania były lata siedemdziesiąte, dlatego nikogo nie dziwił widok dzieci kwiatów i innych motywów "z epoki" w każdym zakamarku klubu. Mogliśmy posłuchać muzyki na żywo, choć może trudno tu mówić o zespołach muzycznych, wystąpili Mike Chmielevsky, nauczyciel z American Academy of English, oraz Tomek Pradela, student Politechniki Gliwickiej. Zabawę urozmaiciły konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Najwięcej szczęścia miała Martyna Szafraniec, która wygrała semestralny kurs TOEFL w American Academy of English.

Nie było równych i równiejszych, i choć przypadkowo gościem był również "znany" Skiba (lider zespołu Big Cyc), to nikt mu nie pomógł mimo, że jak mówił "nie miał gdzie siedzieć, a tych najbardziej pijanych można przecież wywalić". Każdy, kto przyszedł, mógł liczyć na otwarcie innych, jeśli tylko sam wyciągnął rękę. Organizator, Adam Kincel, nazwał to spotkanie: "Straszno-Dworową wieżą Babel" i zapytany o pomysł, odpowiada: "Inspiracją byli sami obcokrajowcy - ich zupełnie różny od naszego sposób postrzegania rzeczywistości, silna motywacja do uczenia się trudnego języka, z którym sam miewam problemy, olbrzymia otwartość i tolerancja. Ich wyjątkowość potwierdzić może każdy, kto choć na chwilę pojawił się na The great foreigners party"

W Strasznym Dworze wrzało - pozytywnie
W Strasznym Dworze wrzało - pozytywnie
Na imprezie studenci mogli także zdobyć informacje na temat kursów języka polskiego, życia studenckiego w Katowicach, możliwości stypendialnych programu Socrates-Erasmus, oraz kursów języka angielskiego. Chodziło również o rozpropagowanie programu Tandem, który ma polegać na świadczeniu nieodpłatnych korepetycji językowych w ramach wymiany pomiędzy studentami polskimi i zagranicznymi. Polski udział w programie koordynuje Szkoła Języka i Kultury Polskiej UŚ. Ta inicjatywa będzie jeszcze propagowana wśród studentów naszego uniwersytetu.

Organizatorem imprezy była Uczelniana Rada Samorządu Studenckiego Uniwersytetu Śląskiego, we współpracy z Zespołem Programów Międzynarodowych UŚ i Biurem Programów i Współpracy Międzynarodowej AE, sponsorami: Komisja Europejska w ramach Programu Socrates/Erasmus, Szkoła Języka i Kultury Polskiej, American Academy of English oraz Straszny Dwór. Organizatorzy zgodnie zapewniają, że impreza będzie kontynuowana. Prawdopodobnie pod koniec następnego semestru odbędzie się impreza w stylu lat 80-tych.

Jeśli ktoś przeoczył lub zignorował zaproszenie na "The great foreigners party", niech żałuje, bo stracił nie tylko dobrą zabawę, ale także uczestnictwo w programie, który miejmy nadzieję stanie się pretekstem do dalszych spotkań integracyjnych studentów polskich i zagranicznych.

HANNA PRADELA
(studentka V roku Filologii Polskiej)

Autorzy: Hanna Pradela
Ten artykuł pochodzi z wydania: