Granica

11 i 12 grudnia 2002 roku w Sali Rady Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Śląskiego odbyła się, organizowana przez Zakład Kultury Literackiej Instytutu Nauk o Kulturze, ogólnopolska konferencja naukowa. Tematem sesji była granica jako zjawisko określające i współtworzące w pewnym stopniu rzeczywistość w jej różnorakich aspektach. Uroczystego otwarcia obrad dokonał Dziekan Wydziału Filologicznego dr hab. Piotr Wilczek. W sesji udział wzięli badacze wielu ośrodków naukowych w Polsce, uczestnicy obrad przyjechali z Gdańska, Białegostoku, Lublina, Olsztyna, Szczecina, głos zabrali również katowiccy naukowcy. Wystąpienia uczestników pokazały bogactwo znaczeń, wielowątkowość i interdyscyplinarny charakter tego problemu.

Środowe przedpołudnie zdominowane zostało przez poezję Juliusza Słowackiego. Cztery wystąpienia poświęcone były problematyce graniczności jego twórczości. Kwiryna Ziemba wytyczyła "Kilka granic Słowackiego". Leszek Zwierzyński swoje wystąpienie poświęcił "Fenomenologii granicy w dramatach mistycznych Słowackiego". "Graniom wyobraźni. Graniom dzieła" przyglądał się Jarosław Ławski, "Granica świata. Świat jako granica" była tematem rozważań Lucyny Nawareckiej. I choć, jak udowadniał Ławski, Słowacki nie opracował żadnej teorii granicy, był jej niezwykle świadom. Dlatego też uczestnicy sesji wskazali na swoisty gąszcz granic w jego twórczości i życiu. Graniczności dzieła i osoby poety poświęciła swoje wystąpienie Ziemba. Granice Słowackiego są - jak mówił Zwierzyński - granicami romantycznymi, one łączą, są miejscem przejścia a nie zamknięcia, punktem styku wielości rzeczywistości. Wieloznaczny motyw śmierci wydaje się najbardziej znamienny dla twórczości Słowackiego. Problem ten był obecny we wszystkich wystąpieniach. Śmierć jawi się jako ta granica, która konstytuuje osobę człowieka, ale jak pokazał Zwierzyński, i tę granicę, w "Śnie srebrnym Salomei", Słowacki przekracza. Lucyna Nawarecka podkreślała, że śmierć nie jest końcem, jest raczej swoistym otwarciem egzystencji, jedyną drogą ocalenia. Przekroczenie tej granicy oznacza poznanie.

Referenci zwrócili uwagę na granice realne, przestrzenne, oddzielające rzeczy i miejsca - rogatki czy wały miast, bramy, drzwi, progi, których przekroczenie zawsze związane jest z ryzykiem, jak zauważyła Nawarecka, jest w słowie granica pewne ostrzeżenie, gdyż jej przekroczenie może oznczać zranienie.

Kolejne wystąpienia wskazały na inne aspekty graniczności. Arkadiusz Bagłajewski w "Szkicach ideału Varenny" rozważał granice między dyskursem filozoficznym a poezją. Powodem jego wystąpienia były listy Zygmunta Krasińskiego do Delfiny Potockiej, w których fragmenty filozoficzne i literackie zostają połączone. Poezja więc współistnieje z naukowym wywodem, który przez Krasińskiego zostaje uprywatniony, gdzie filozoficzna abstrakcja staje się konkretem. Bagłajewski wskazał na zacieranie granic, pokazał poetę wkraczającego w kompetencje filozofa.

Przełamanie konwencji realistycnej i fantastycznej było tematem referatu Macieja Szargota "Na granicy dwóch światów. O fantastyce Józefa Bogdana Dziekońskiego". Autor wystąpienia wskazywał na miejsca, w których spotykają się dwie konwencje literackie, na momenty, kiedy realizm niepostrzeżenie przekształca się w fantastykę. Świat oswojony, znany, zwykły odkrywa swą drugą stronę - tajemnicy, niezwykłości, zagrożenia.

Pierwszy dzień sesji zamykał referat Andrzeja Kotlińskiego "Taniec na wulkanie". Jego rozważania o wieloznaczności tańca - symbolu początku a równocześnie końca, życia i śmierci, zmierzały do ukazania znaczenia tańca w utworze literackim. Polonez w "Panu Tadeuszu" pokazuje koniec świata, koniec pewnego świata. W rytm poloneza wejście do ojczyzny w utworze "Polonez altyleryjski" Jana Lechonia oznacza przekraczanie ograniczeń historii, zaś taneczna scena w "Trans-Atlantyku" posiada atrybuty katastrofy - mówił Kotliński.

Wystąpienie Erazma Kuźmy rozpoczęło drugi dzień obrad. "Dekonstruowanie i rekonstruowanie granicy. Jacques Derrida: La dissemination i Niklas Luhmann: Die Kunst Der Gesellschaff." Zestawienie opozycyjnych wizji stanowiło podstawę referatu. Derridowskie myślenie zmierzające do zniesienia granic między sztukami, zacierania granic między sztuką a tym, co nazywane bywa nie-sztuką, zderzone zostało z podkreślającą istnienie granic, zaznaczającą tożsamość dzieła sztuki wizją Luhmanna.

O "genologiczne granice eseju" pytała Małgorzata Krakowiak. W swoim wystąpieniu wskazała na graniczność samego gatunku literackiego, jakim jest esej, który sytuuje się na pograniczu innych form literackich, z którymi w pewien sposób jest spokrewniony , i którego cechy przenikają do innych gatunków. Koncepcja eseju w dużym stopniu zależy od koncepcji literatury, zaś pytać o granice eseju , znaczy ustalić jego definicję. By taką definicję stworzyć, należy przede wszystkim wczytać się w teksty samych eseistów - podkreślała Krakowiak, zostawiając swe pytanie otwarte.

"Granicą szczerości w prozie autobiograficznej" poświęciła swoją uwagę Beata Gontarz. Problematyka balansowania wypowiedzi autobiograficznej między prawdą a fikcją stanowiła granice jej referatu. Szczerości dzienników intymnych został zestawiona ze szczerością młodej prozy autobiograficznej. "Polka" Manueli Gretkowskiej stała się przykładem dwuznacznej i ironicznej gry autorki z wykreowanym przez siebie obrazem skandalistki. Właśnie problematyka autokreacji i strategii skandalu wywołała żywą dyskusję uczestników sesji.

"Odkrywca, turysta, konkwistador, mieszaniec, tubylec. Granice egzotyzmu w prozie Alejo Carpentiera i Carlosa Fuentesa" - Piotr Michałowski podkreślał dualizm kultury południowoamerykańskiego kontynentu. Przedstawił bohaterów prozy iberoamerykańskiej balansujących na krawędzi; odkrywców przekraczających granice, konkwistadorów zacierających różnice, odczuwających swoje w obcym i obce w swoim mieszańców.

O porażce terminu granica opowiedział, w swoim wystąpieniu "Granica czy smuga cienia?" Stefan Zabierowski. Tematem jego rozważań był problem związany z tłumaczeniem tytułu powieści Josepha Conrada "The shadow line", najpierw jako "Smuga cienia", a propozycją kolejnych translatorów, "Granica cienia". Znawcy twórczości Conrada sprzeciwili się; i tak termin smuga cienia nie tylko pozostał nierozerwalnie związany z dziełem Korzeniowskiego, ale też stał się elementem współczesnej polszczyzny. Zabierowski udowodnił obecność smugi cienia w literaturze, w popularnej piosence i mowie potocznej.

"Granice czasu we współczesnej poezji polskiej. Nanomomenty i eony" zarysowała Danuta Opacka-Walasek. Metaforze czasu, atmosferze przyspieszenia poświęciła swoje wystąpienie, wskazując na niemożność przedstawienia chwili jako aktu, który trwając jednocześnie zanika.

Na "(Bez)graniczne eksperymenty w twórczości Mirona Białoszewskiego" zwróciła uwagę mgr Beata Soroko. Przekraczanie a jednocześnie poszerzanie granic życia i pisania , a raczej życiopisania Białoszewskiego było tematem jej rozważań.

Konferencja cieszyła się sporym zainteresowaniem, referatom towarzyszyła żywa dyskusja. Wielość i różnorodność wystąpień pokazała graniczność dziewiętnastowiecznej i współczesnej literatury, metodologii badań humanistycznych, graniczne tendencje sztuki. Omawiane więc były różne jej wymiary: ontologiczny, teologiczny, symboliczny, etyczny, estetyczny, psychologiczny. Uczestników sesji interesowało wskazanie granicy jako konkretnego miejsca, specyficznej przestrzeni. Przytoczone przez prof. Erazma Kuźmę , pragnienie Jacquesa Derridy, który chce znieść i zachować granicę jednocześnie, po to tylko by móc na niej bywać, okazuje się być prawdziwym obrazem kondycji sztuki współczesnej.

Ten artykuł pochodzi z wydania: