PRZEMIANY KRAJOBRAZU KULTUROWEGO BIELSKA-BIAŁEJ

Kiedy w letnie południe dnia powszedniego przechadzając się w tłumie ulicami w centrum naszego miasta, zadałam sobie pytanie: Czym zajęci są spieszący w różne strony ludzie? Z obserwacji wynikało, iż ci najbardziej pospieszni mieli wzrok nieobecny, skierowany pod nogi – na chodnik; inni zajęci byli rozmową z towarzyszami wędrówki. Stojący zaś na obrzeżu tej rzeki ludzkiej, spoglądali na nią ze spokojem i refleksją w oczach. Byli to przeważnie emeryci.

Z obserwacji wynika, iż przestrzeń naszego miasta z jego placami, ulicami i zaułkami traktujemy często jako swoistego rodzaju labirynty, wąwozy, pasaże, którymi przemieszczamy się do drobnych, codziennie wyznaczonych celów poza miejscem naszego zamieszkania. Raz idziemy po równym terenie, raz przekraczamy most jakiejś rzeki czy potoku, aby następnie wspiąć się po ulicznych schodach w górę. To są podstawowe cechy terenu Bielska-Białej fizycznie odczuwane przez przechodniów, a więc dostrzegane i komentowane. Rzadko natomiast w tym zabieganiu zatrzymujemy wzrok na ścianach domów, na jakimś detalu architektonicznym lub roślinie wykwitającej z małego okna na poddaszu.

Kamienica (1892-1893) przy ul. 11 Listopada w Białej nad rzeką
Kamienica (1892-1893) przy ul. 11 Listopada w Białej nad rzeką

Prawdopodobnie rzadko też nachodzi nas myśl szaleńcza, aby pożyczyć skrzydła od miejskiego ptaka, wznieść się z bruku ulicznego ponad balkony, dachy i wzrokiem ogarnąć całe miasto wraz z okolicą. Aby zrozumieć naturę miasta, czyli przyczynę jego lokalizacji w tym a nie innym miejscu, nie wystarczy okrzyk zachwytu, jaki wyrwie się nam z piersi, kiedy trzepocząc skrzydłami zawiśniemy w powietrzu na wysokości kilkuset metrów ponad domami.

To stanowczo za mało; to nie wystarcza do zrozumienia krajobrazu widzianego z góry. Pierwsze wrażenie jest bowiem chaotyczne, emocjonalne. Nie do ogarnięcia zda się ilość brył, linii, barw i kształtów. Niezbędne jest tu poznanie racjonalne pod kątem takich dziedzin łącznie, jak geografia, historia, urbanistyka, architektura i in. One to pozwalają spojrzeć na miasto pod kątem krajobrazów kulturowych, formowanych w różnych etapach jego rozwoju.

Rezydencja neobarokowa (1895) przy ul. 3 Maja 13
Rezydencja neobarokowa (1895) przy ul. 3 Maja 13

Czym jest zatem krajobraz kulturowy? „Pojęcia to jest tak oczywiste jak trudne do zdefiniowania. Intuicyjnie wiemy, że mamy do czynienia ze złożonym wprawdzie, lecz postrzeganym jako osobna całość obrazem. Obrazem, na który składa się nie tylko rzeźba terenu, żywa przyroda, ślady ludzkiego bytowania, ale i zapach, oświetlenie, wspomnienia lub ich brak. Powyższe elementy wpływają na towarzyszące obserwacji krajobrazu uczucie swojskości. Mówi się przecież o rodzinnej ziemi, o swojskim krajobrazie.2

Właśnie na taki krajobraz, z którym obcujemy na co dzień, pragnę skierować Państwa uwagę. Celem mojego wykładu jest wskazanie na bogaty potencjał przyrodniczy przestrzeni, w której powstawało i rozwijało się nasze dwumiasto Bielsko-Biała. Potencjał ten to:

  • położenie geograficzne;
  • miejscowe zasoby energetyczne;
  • miejscowe surowce.

Jeśli popatrzymy z lotu ptaka na miasto uznamy, iż jest ono położone w szczególnym miejscu geograficznym. Jest to punkt przecięcia się dwóch prostopadłych do siebie osi:

  • hydrograficznej rzeki Białej (o kierunku południe-północ);
  • morfologicznej (o kierunku wschód-zachód) – na pograniczu dwóch jednostek fizjograficznych Beskidu Śląskiego i Pogórza Śląskiego.

Te dwie osie zawsze pełniły tu ważne funkcje w rozwoju osadnictwa. Oczywiście funkcje te ulegały przemianom w czasie.

Oś równoleżnikowa – pierwotnie odgrywała rolę komunikacyjną i handlową. Ona to wyznaczała u stóp Beskidu starożytny szlak solny biegnący z Rusi na Morawy. Ze szlakiem tym związana jest geneza Bielska jako osady targowej na lewym, wysokim brzegu rzeki.

Oś południkowa – hydrograficzna, oprócz znaczenia w komunikacji lokalnej, pełniła funkcje produkcyjne, związane z tkactwem od średniowiecza do drugiej połowy XX w. Z tą gałęzią związane jest powstanie (XVI w.) osady a następnie miasta Białej na prawym, małopolskim brzegu rzeki. Oś ta również stanowiła granicę regionów – Ziemi Śląskiej i Ziemi Krakowskiej, co nie było bez znaczenia dla rozwoju obu miast.

Budynek fabryki włókienniczej nad rzeką, obecnie dom handlowy „Wokulski”
Budynek fabryki włókienniczej nad rzeką, obecnie dom handlowy „Wokulski”

Ten opisany powyżej przypadek Bielska-Białej, miasta położonego u wylotu doliny przełomowej (Brama Wilkowicka) i równocześnie u stóp pasma górskiego, stwarzał wyjątkowo sprzyjające warunki rozwoju. Tu następowała wymiana towarowa z miejscowościami leżącymi na przedpolu gór; tu spotykała się ludność z sąsiednich dolin górskich. Był to ośrodek nie tylko wymiany produktów rolnych i towarów wytwarzanych w regionie. Wymianie towarowej towarzyszyła wymiana myśli. Był to więc punkt transmisji informacji ze świata, różnych nowinek m.in. tych, które były nośnikami postępu technicznego.

Czy znalazło to odzwierciedlenie w obliczu miasta? Spróbujmy sami na to pytanie odpowiedzieć.

Dodatkowym atutem tego obszaru są kontrasty w obrębie poszczególnych elementów środowiska przyrodniczego:

  • kontrasty utworów geologicznych – odporne piaskowce godulskie krzemionkowe, budujące wysokie partie Beskidu Śląskiego; serie miękkich łupków, tworzące łagodne garby Pogórza Śląskiego dogodne dla rolnictwa i osadnictwa;
  • kontrasty rzeźby – różnice wysokości względnych sięgają powyżej 500 m;
  • wysoki potencjał miejscowej energii:

  • siła spadku wód Białej (22‰) i licznych potoków górskich;
  • energia słoneczna zmagazynowana w masie drzewnej lasów regla dolnego.

W warunkach tak dużych kontrastów przyrodniczych człowiek miał większe możliwości rozwoju, niż w ośrodkach o mniejszych kontrastach.

Dzieje gospodarcze dwumiasta Bielska-Białej świadczą o tym, iż zarówno społeczność miejscowa jak i licznie przybywające tu ze Śląska, Moraw, Czech i Niemiec grupy osadników, zrozumiały wartość tutejszej przyrody, wprzęgając ją dla rozwoju regionu. A rozwój ten trwa już ponad dziewięć wieków. W zależności od formacji gospodarczej, centrum osadnicze Bielska przemieszczało się to ku rzece, to znów ku wzniesieniom okolicznym.

Najwcześniejsze centrum osadnicze rolno-hutnicze związane było z Grodziskiem na terenie Starego Bielska. Później, w średniowieczu centrum uformowało się na Wzgórzu Miejskim (lewy brzeg rzeki Białej). W czasach nowożytnych, centralną częścią Bielska stała się oś równoległa do rzeki Białej – pomiędzy zamkiem a dworcem kolejowym.

W dziejach miast Bielska-Białej dadzą się wyróżnić określone typy krajobrazów, związane z poszczególnymi formacjami gospodarki tak miejscową energią jak i miejscowym surowcem. Możemy zatem wyróżnić:

  • krajobrazy leśne;
  • krajobrazy rolnicze;
  • krajobrazy miasta średniowiecznego związane z formacją gospodarki handlowo-rzemieślniczej;
  • krajobrazy związane z tkactwem płócien;
  • krajobrazy związane z tkactwem sukienniczym;
  • krajobrazy formowane w dobie włókiennictwa manufakturowego i przemysłowego.

Należy nadmienić, iż krajobrazy wcześniejsze, przed XVII w. w zasadzie nie zachowały się. Wnioskujemy o nich pośrednio ze śladów archeologicznych, zapisów archiwalnych, z zachowanego nazewnictwa. Stąd można określić je jako krajobrazy sentymentalne, odtwarzane w naszej wyobraźni.

Domy tkaczy (XIX w.) przy ul. Jana III Sobieskiego
Domy tkaczy (XIX w.) przy ul. Jana III Sobieskiego

KRAJOBRAZY LEŚNE

Wiedzę o tej najstarszej formacji krajobrazowej czerpiemy ze stanowisk archeologicznych wokół Grodziska w Starym Bielsku. Była to osada pierścieniowa otoczona podwójnym wałem obronnym z fosą. Osadzie towarzyszyły poletka uprawne. W tym pierwotnym krajobrazie dominowały lasy regla dolnego (buk, jodła). Ludność trudniła się rolnictwem oraz wydobywaniem rudy darniowej, jej wytopem i wytwarzaniem przedmiotów z żelaza. Lasy dostarczały wysokoenergetycznego drewna opałowego oraz węgla drzewnego, który był niezbędny do wytopu rud i w kowalstwie. Osadzie towarzyszą prymitywne piece hutnicze – dymarki, przetapiające powszechnie tu spotykaną rudę darniową.

Jak widzimy, w tej wczesnej, przedlokacyjnej fazie człowiek już wykorzystywał energię słoneczną zmagazynowaną w drewnie, co wpłynęło na powstanie lokalnego ośrodka hutnictwa żelaza. Z tą formacją krajobrazową związane są nazwy ulic: Pod Grodziskiem, Wał Pogański, ul. Dymarek, Osiedle Piastowskie, Osiedle Mieszka I.

KRAJOBRAZY ROLNICZE

Są najstarszym krajobrazem kulturowego na naszych ziemiach, mającym swe korzenie w neolicie. Stąd krajobrazy rolnicze stale towarzyszyły obrzeżom Bielska i Białej. Miasta te w miarę powierzchniowego rozrastania się wchłaniały wsie podmiejskie. Ślady rolnicze możemy dziś odczytać nie tylko w postaci pojedynczych zagród, ale też w strukturze dzielnic, gdzie działki budowlane wyznacza układ łanowy pól oraz typowe dla Podbeskidzia ulicówki prowadzące wzdłuż potoków. Dobrym przykładem jest tu dzielnica Stare Bielsko. Dużo jest nazw ulic nawiązujących do rolnictwa. Jest zatem ulica: Orna, Rolna, Zagrody, Zapłocie Małe, Łanowa, Łąkowa, Pasieczna.

KRAJOBRAZY MIASTA ŚREDNIOWIECZNEGO

W końcu XIII w. Bielsko z osady targowej przekształciło się w ośrodek miejski w sąsiedztwie zamku na Wzgórzu Miejskim, powyżej brodu na rzece Białej. Od początku zamieszkiwali tu Polacy i osadnicy niemieccy. Oni to nadawali ład przestrzenny; oni to tworzyli klimat miasta. Byli właścicielami składów kupieckich i warsztatów rzemieślniczych.

Pierwotny krajobraz. Pierścień murów kamiennych, baszty, bramy miejskie. W obrębie murów centralne miejsce stanowił rynek prostokątny z dochodzącymi uliczkami. Była to struktura urbanistyczna związana z lokacją miasta na prawie magdeburskim. „Rynek był miejscem, gdzie koncentrowało się życie społeczno-gospodarcze średniowiecznego miasta. Stał na nim prawdopodobnie do XVI w. drewniany ratusz, budynek wagi miejskiej, odbywały się cotygodniowe targi i trzy razy w roku jarmarki.3 Kilkakrotne pożary niszczyły drewnianą zabudowę. Tak więc ten pradawny krajobraz jest odtwarzany w naszej wyobraźni na podstawie archiwaliów.

Krajobraz współczesny. Do dzisiaj przetrwał jedynie średniowieczny układ ulic i placów. Kamieniczki z XVIII w. tworzą niepowtarzalny nastrój zaułków, podwórek, małych, ukwieconych okien. Dziś jest to dzielnica bardzo zaniedbana.

KRAJOBRAZY ZWIĄZANE Z TKACTWEM PŁÓCIENNYM

W miarę wpływu czasu, poza murami, wokół Wzgórza Miejskiego, rozwijały się trzy dzielnice. Ich położenie w pobliżu cieków wodnych uwarunkowane było powszechnym zajęciem ludności – rzemiosłem tkackim. Dla procesu technologicznego niezbędna była energia wodna oraz obfitość miękkiej wody. Wczesna faza tkactwa to płóciennictwo lnu, który uprawiano na pobliskich polach. Rozwijało się ono na Dolnym Przedmieściu (nad potokiem Niper), Przedmieściu Blich (blichowanie – bielenie płótna) od XVI do XVII w. Później tkactwo płótna wyparte zostało przez sukiennictwo. Krajobraz kulturowy z tej formacji gospodarczej korzystającej z miejscowych upraw lnu i miejscowej energii w zasadzie nie zachował się. Można go odtworzyć z różnorodnych przekazów.

Domy tkaczy – z drewna, mocno były osadzone w ziemi ze względu na wstrząsy pochodzące od warsztatów; budowano je nad ciekami wodnymi. Łąki nadbrzeżne służyły ludności nie tylko do wypasu bydła i trzody, lecz przede wszystkim do tzw. blichowania czyli bielenia płócien. Spróbujmy sobie wyobrazić ten krajobraz już kreowany w znacznym stopniu przez człowieka doby średniowiecznej.

KRAJOBRAZY ZWIĄZANE Z TKACTWEM SUKNIENNICZYM

W XV wieku oś urbanistyczna przemieściła się ponad Wzgórze Miejskie na tzw. GÓRNE PRZEDMIEŚCIE – ul. Jana Sobieskiego. Tu formowała się ulica sukienników. Ten typ rzemiosła rozwijany był w oparciu o miejscowy surowiec – obfitość wełny owczej z pobliskich Beskidów. Dał on poczatek bielskim wyrobom wełnianym, dzięki którym miasto wyrosło na potęgę przemysłu tekstylnego. Krajobraz kulturowy pierwotny nie zachował się. Ulica zabudowana później szeregiem jednopiętrowych domów rękodzielników pochodzi z I połowy XIX w. Tu też stoi odrestaurowany Dom Tkacza z połowy XVIII w. drewniany o konstrukcji zrębowej z tzw. „wyżką”, pełniącą rolę suszarni lnu i sukna. W końcu XVIII w. znaczenie tej dzielnicy zmalało. Zakłady rzemieślnicze prowadzone indywidualnie w domach tkaczy podupadały. Centrum Bielska zeszło ku rzece – formowała się nowożytna oś miasta – Dolne Przedmieście – dworzec kolejowy, który wybudowano w latach 50-tych XIX w.

KRAJOBRAZ DOBY WŁÓKIENNICTWA MANUFAKTUROWEGO I FABRYCZNEGO

Na przełomie XVIII/XIX w. nastąpił żywiołowy rozwój manufaktur włókienniczych, a następnie fabryk. Centrum Bielska przemieściło się ku rzece. I tak nad Białą znikały folusze, młyny i inne drobne zakłady pracujące w oparciu o koło wodne. Zastępowały je zakłady większe – manufaktury, a następnie fabryki pracujące w oparciu o napęd parowy pochodzący z węgla drzewnego, a później węgla kamiennego, zastąpiony ostatecznie energią elektryczną. Ten krajobraz nadrzeczny przemysłowy przetrwał do dnia dzisiejszego. Dzielnice mieszkalne w tej dobie przemysłowego Bielska rozbudowały się na zachód od rzeki. Są to bogate domy fabrykantów w stylu neobarokowym, klasycystycznym itp.

Przedstawiony w wielkim skrócie przegląd krajobrazów kulturowych naszego dwumiasta związany był z miejscową bazą energetyczną i surowcową. Oczywiście w czasach powojennych miasto znacznie rozbudowało się jako ośrodek przemysłowy w oparciu o energię i surowce dowożone z zewnątrz. W skutek załamania się koncepcji Bielska-Białej jako miasta wielkoprzemysłowego, warto zamyślić się nad jego obecną tożsamością i poszukać dróg do ukazania jego największych walorów – bogactwa przyrody, które pozwolą na rozwój turystyki.

Na zakończenie należy podkreślić, że Bielsko nie jest jedynym przykładem ośrodka włókienniczego. Na przedpolu Beskidów – idąc od wschodu, mięliśmy szereg ośrodków: Krosno, Jasło, Tarnów, Myślenice, Wadowice, Andrychów i Cieszyn. Żaden jednak z nich nie osiągnął tak wysokiego poziomu jakości towaru i ilości wyprodukowanych sztuk płótna i sukna. Zawdzięczyć to należy społeczności, która mimo wielonarodowego składu, potrafiła osiągnąć tak wysoki poziom wytwarzanych wyrobów tekstylnych.

MARIA PULINOWA

  1. Wykład inauguracyjny wygłoszony na Festiwalu Nauki i Sztuki w Bielsku-Białej, 12 września 2001r.
  2. Styczyńska M., Popradzki Park Krajobrazowy. Terra Sauna 1992/1, s. 5
  3. Polak J., Przewodnik po Bielsku-Białej. Bielsko-Biała 2000, s.
  4. 49

Ten artykuł pochodzi z wydania:
Spis treści wydania
NiesklasyfikowaneNowe książkiNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneW sosie własnymOgłoszeniaNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneKronika UŚNiesklasyfikowaneStopnie i tytuły naukoweNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowane
Zobacz stronę wydania...