Dwa światy województwa śląskiego

Patrząc na zdjęcie obok, uświadamiam sobie, że pomimo upływu czasu nadal jeszcze mamy możliwość doświadczać w regionie dwóch światów – tego wokół nas i w wybranych, chociaż coraz mniej licznych miejscach – tego pod nami. Oba tworzyły się i tworzą jako zwarcie sił przyrody i potencjału człowieka. Światy, o których mowa, to tak dobrze poznana złożoność przyrodniczo-antropogeniczna wokół nas, a pod nią podziemia górnicze – rzeczywistość społecznie mniej znana, ale również będąca dziełem człowieka.

Widok na kopalnię Niwka w latach 30. XX wieku
Widok na kopalnię Niwka w latach 30. XX wieku

Nasze województwo jest pod tym względem interesujące i wyjątkowe w Polsce. Nigdzie indziej bowiem ten drugi świat nie jest tak rozległy, nie tworzy(ło) go tysiące kilometrów podziemnych wyrobisk, szybów, szybików, chodników. Co również ważne, to świat wytworzony przez eksploatację kilku ważnych surowców – węgla kamiennego, węgla brunatnego, rud żelaza, rud cynkowo-ołowiowych i kilku innych. Wyjątkowy w skali Polski jest fakt, że ten podziemny świat zaistniał we wszystkich częściach województwa – od okolic Częstochowy i Kłobucka przez rejon Myszkowa i Zawiercia, rdzeń Zagłębia Dąbrowskiego i Jaworzno aż po wiele miejsc na Górnym Śląsku – od Mysłowic po Gliwice, od okolic Tarnowskich Gór po okolice Rybnika, Wodzisławia Śląskiego i Jastrzębia-Zdroju, ale też powiaty pszczyński i bielski. Podziemny, górniczy świat w całym długim trwaniu człowieka na obszarze dzisiejszego województwa powoli jednak niknie, zwłaszcza jeśli chodzi o możliwość bezpośredniego przebywania w nim człowieka. Ten drugi świat jest bowiem wybitnie utylitarny – zaistniał tylko dlatego, że był nam potrzebny. Jeśli przestał taki być albo wyczerpał się jego potencjał – zanikał. Nasz zaś codzienny „nadziemny” świat to coś – truizm – bez czego nie możemy żyć. Również traktujemy go utylitarnie, ale niektóre zasoby nie mogą się w nim skończyć. Tym między innymi wyjaśniamy potrzebę likwidacji podziemnego świata węglowego na rzecz dobrostanu niektórych zasobów świata wokół nas.

Wracając jeszcze do zdjęcia, które niejako zmusza nas do myślenia o tym niknącym, podziemnym świecie z perspektywy tego, w którym przebywamy na co dzień. Oto widzimy nielegalny biedaszyb przy jednej z głównych dróg Zagłębia naprzeciw legalnie funkcjonującej kopalni. To pierwszy wymowny dowód, że ten drugi świat – podziemny, górniczy – rodził się wśród wielu sprzeczności, tu wręcz wśród (przynajmniej teoretycznie) społecznej nonszalancji. Zresztą kopalnia ta i jej otoczenie oraz skala sprzeczności społecznych wokół nich zrobiły wrażenie na Stefanie Żeromskim. Zakład górniczy widoczny na zdjęciu to bowiem pierwowzór kopalni Sykstus (po pol. Elegancka...) z Ludzi bezdomnych.

Zdjęcie obok mówi nam jeszcze o czymś innym. Gdy je wykonywano, węgiel wydawał się dobrem nieskończonym. Eksploatowano go z głębszych pokładów kopalń, takich jak ta fotografii, ale był też dostępny bardzo płytko – wydobywano go w setkach małych, legalnych kopalenek oraz nielegalnych biedaszybów, takich jak widoczny na zdjęciu. Ten drugi świat zrodzony wśród przeciwieństw i skrajności ludzkich zachowań, postaw, działań i emocji doświadczanych codziennie, wymieszanych ze sobą, tworzył wizerunek społeczny wielu pokoleń tysięcy mieszkańców regionu – dumy, lęku, poczucia godności, permanentnego zagrożenia, bycia ważnym, bycia bezrobotnym, kultury pracy, walki o pracę, organizacji pracy, nieprzewidywalności warunków geologicznych, poczucia własnej wartości, ale i bycia odrzuconym społecznie. Wiele z tych emocji oddają postaci na zdjęciu.

Choć nie ma już tamtego świata ze zdjęcia, nie ma już zdecydowanej większości tamtego podziemnego świata w całym województwie, pozostały po nim społeczna pamięć miejsca na powierzchni i nowy podziemny świat, w którym co prawda kiedyś działał człowiek, ale współcześnie panuje ponownie już niemal tylko przyroda. Podobnie jak panuje w podziemnym świecie krasowych podziemi Wyżyny Częstochowskiej. Ale to już temat na inną opowieść.

Autorzy: Robert Krzysztofik
Fotografie: zdjęcie ze zbiorów autora