Polonistyka w blasku włoskiego Południa

"Zobaczyć Neapol i umrzeć" - stwierdzenie to przez wieki przyciągało do Zatoki Neapolitańskiej polskich podróżników. I tak, do Neapolu często podążali polscy artyści, którzy uwieczniali miasto na kartach wspomnień z podróży, na rycinach lub czynili je bohaterem utworów literackich. Wymienić można tu chociażby J. Słowackiego, H. Sienkiewicza, J. I. Kraszewkiego, M. Wiszniewskiego czy T. Różewicza. Pamiętać jednak należy, że obszar Neapolu to nie tylko miejsce krótkich spotkań Polaków z miastem "na Wulkanie". Tu odnaleźć można głębsze związki polsko-włoskie. Miasto to urasta bowiem na kartach opowiadań włoskich G. Herlinga-Grudzińskiego do rangi literackiego bohatera. Tym samym Neapol dla współczesnego turysty znającego twórczość Grudzińskiego jest przestrzenią kontrastów, lecz jest to obszar oswojony i przyjazny. Powstaje jednak pytanie: jeżeli Polakom bliski jest Neapol, to czy neapolitańczykom równie interesująco jawi się Polska? Nad Zatoką odnaleźć można wprawdzie tablicę upamiętniającą pobyt Sienkiewicza, ale czy to jest wystarczającą przesłanka świadczącą o bliskości Neapolu z Polską?

Zdaje się, że o prawdziwym zainteresowaniu kulturą polską świadczy Katedra Polonistyki na Uniwersytecie "Orientale", która od lat cieszy się popularnością wśród studentów, którzy wyrażają nie tylko chęć nauki języka polskiego, ale pragną zgłębić wiedzę z zakresu polskiej literatury, języka i kultury. Pomiędzy Uniwersytetem "Orientale" a Uniwersytetem Śląskiem została podpisana umowa Socrates-Erasmus. W ramach tej umowy jako współpracownicy Szkoły Języka i Kultury Polskiej zostałyśmy zaproszone na Uniwersytet "Orientale" w celu przeprowadzenia wykładów z zakresu literatury i kultury polskiej oraz zajęć językowych na tamtejszej polonistyce. Dzięki tej wizycie możemy podzielić się spostrzeżeniami na temat specyfiki pracy polonistyki, działającej poza granicami kraju.

Na Uniwersytecie "Orientale" działa Katedra Polonistyki prowadzona przez profesor Jolantę Żurawską (od 1985 roku). Pani Profesor, oprócz pełnienia obowiązków kierownika Katedry Polonistyki, prowadzi zajęcia z zakresu literatury polskiej. Jej zainteresowania naukowe skupiają się głównie wokół problemów krytyki literackiej, komparatystyki literatury polskiej, włoskiej i francuskiej doby renesansu i baroku. Studenci podczas zajęć z literatury polskiej uczestniczą nie tylko w cyklu wykładów, ale w ramach seminariów pod jej kierunkiem prowadzą własne badania literaturoznawcze. Ponadto Jolanta Żurawska jest animatorem spotkań, odbywających się poza zajęciami uniwersyteckimi poświęconych literaturze polskiej. Regularnie są organizowane wieczory z polską poezją współczesną. Studenci recytują wiersze, prowadzą dyskusje interpretacyjne, sami przedstawiają własne próby literackie w języku polskim.

Warto także wspomnieć, że profesor Żurawska jest głęboko przekonana o konieczności kontaktu neapolitańskich studentów z przedstawicielami nauki i kultury z różnych ośrodków w Polsce. Studenci mają wtedy możliwość uczestniczenia w wykładach prowadzonych w języku polskim lub włoskim, które podejmują problemy polskiej literatury, języka, kultury, polityki, historii.

Studenci polonistyki mają możliwość terminowania u wykładowców i lektorów, będących pracownikami polskich uniwersytetów, wybitnych specjalistów z zakresu literaturoznawstwa i językoznawstwa, mających wieloletnie doświadczenie glottodydaktyczne. Zatem zajęcia z zakresu językoznawstwa prowadzone są przez dr. Piotra Lewińskiego (Uniwersytet Wrocławski), zaś zajęcia lektoratowe i cykl spotkań z zakresu przekładu przez dr Teresę Wilkoń, pracownika Zakładu Literatury Współczesnej Uniwersytetu Śląskiego. Dzięki kontaktom z polskimi specjalistami studenci mają kontakt z żywym językiem. Jest to szczególnie ważne, ponieważ na uniwersytetach włoskich studenci mogą w ramach polonistyki podjąć studia kierunkowe lub uczęszczać na zajęcia tylko z zakresu lektoratu.

Polonistyka na Uniwersytecie w Neapolu kształci zarówno studentów włoskich, jak i polskich. Lektorzy starają się zróżnicować zajęcia, korzystając z najnowszych metod glottodydaktycznych (metoda komunikacyjna, multimedia w nauczaniu języka polskiego jako obcego itp.). Studenci włoscy bardzo chętnie uczestniczą we wszystkich zajęciach.

Podczas naszego pobytu w Neapolu miałyśmy przyjemność, dzięki gościnności profesor Jolanty Żurawskiej i jej współpracowników, przeprowadzić na tamtejszej polonistyce zajęcia. Kontakt z młodzieżą włoską pozwolił nam odkryć nowe aspekty kształcenia obcokrajowców. Było to dla nas nowe doświadczenie, gdyż w Polsce rzadko zdarza się możliwość pracy w grupie jednorodnej językowo. Trudność w nauczaniu polega głównie na tym, że studenci często podczas zajęć w rozmowach pomiędzy sobą używają rodzimego języka. Przed nauczycielem staje wyzwanie, by nakłonić uczących się do rezygnacji z użycia języka medium.

W tym samym czasie we Włoszech na Uniwersytecie w Bari przebywali profesor Wiesław Banyś, Prorektor UŚ oraz profesor Tadeusz Sławek z wydziału Filologicznego - zatem wszystkie drogi prowadzą do wymiany kontaktów naukowych z Italią.

Neapol to miasto tętniące życiem, pełne charakterystycznych, wąskich uliczek. Przed domami siedzą kobiety, wygrzewając się w słońcu i oddają się konwersacji. Czas tutaj zdaje się płynąć wolniej, a ludzie ogarnięci są błogim far niente. Temu spokojowi zaułków przeciwstawia się szybki rytm centrum. Nad Zatoka Neapolitańską góruje pozornie spokojny Wezuwiusz, a u jego stóp rozciągają się ruiny starożytnych Pompei. Można tu zobaczyć m.in. amfiteatr, termy oraz dom publiczny starożytnych. Jak zwykle, miejsce to przepełnione jest turystami.

Nieodzownym elementem pobytu w Neapolu musi być wyprawa na wiecznie białą wyspę - Capri. Aby tam dotrzeć trzeba odbyć morską wycieczkę promem lub wodolotem. W krótkim czasie udaje się przenieść w świat bogatej flory, który cieszy spragnione wiosny oczy i luksusowych willi. Spacerując wzdłuż skalistego wybrzeża co krok dociera się do punktów widokowych, które pozwalają podziwiać śródziemnomorską przyrodę.

Wprawdzie powiedzenie głosi, że "zobaczyć Neapol i umrzeć", ale nie warto, ponieważ koniecznie trzeba tam wrócić.

Ten artykuł pochodzi z wydania:
Spis treści wydania
NiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneWydawnictwo Uniwersytetu ŚląskiegoOgłoszeniaNiesklasyfikowaneStopnie i tytuły naukoweNiesklasyfikowaneW sosie własnymNiesklasyfikowaneKronika UŚNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowane
Zobacz stronę wydania...