Nie daj się bezrobociu

Wszyscy znamy powiedzenie "biedny student". Czy określenie "biedny magister" stanie się równie popularne? Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach 20 tys. osób w wieku 18-25 lat pozostaje na bezrobociu. Studenci stanowią prawie 19 proc. absolwentów zarejestrowanych w WUP w lutym br. - Idąc na uczelnię, sądziłam że po jej ukończeniu łatwo znajdę pracę. Niestety, sytuacja nie przedstawia się różowo. Wielu moich znajomych nadal szuka etatu w prywatnych firmach, państwowych instytucjach, mimo że mają tytuł magistra. - mówi Ola, studentka prawa na UŚ w Katowicach.

Oprócz ministerialnych czy samorządowych projektów,logo AEGEEpodejmujących walkę ze zjawiskiem bezrobocia, również wśród studentów pojawiają się inicjatywy zmierzenia się z tym problemem. Jednym z takich przedsięwzięć był zorganizowany przez Europejskie Forum Studentów AEGEE Katowice projekt "Nie daj się bezrobociu". - O tym, że jest źle, media informują już od dawna. I co z tego? - pyta Anna Olszar, koordynator akcji - Nie chcemy stać z założonymi rękami. Szczególnie, że wielu z nas ma trudności w odnalezieniu się na rynku pracy. Uczelnia nie nauczy nas radzenia sobie po uzyskaniu dyplomu - dodaje. Młodzi ludzie przyznają, że nie wiedzą za bardzo, jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, napisać list motywacyjny, czy wreszcie, jak przebić się przez gąszcz przepisów prawnych, gdy chcą rozpocząć własną działalność gospodarczą. Często bywa też, że nie potrafią oni określić w jakim zawodzie czuli by się najlepiej.

Przedsięwzięcie AEGEE Katowice odbyło się 14 i 15 kwietnia, Patronem honorowym akcji był Rektor UŚ prof. Janusz Janeczek. Oprócz wykładów, prowadzonych przez specjalistów z WUP, Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i firmy Nordea Polska, zorganizowane zostały warsztaty: uczestnicy rozwiązywali testy, sprawdzające ich predyspozycje zawodowe. - Dzięki tym zadaniom, dowiedziałem się, że jestem osobą ukierunkowaną na pracę z ludźmi i że dobrze czułbym się na kierowniczym stanowisku - mówi Marcin. Julita lubi natomiast pracę samodzielną i posiada zainteresowanie techniczne. Testy potwierdziły jej preferencje. Każdy z nas ma bowiem inne usposobienie. Jedni wolą pracę w samotności, inni wolą przebywać w grupie. Jak się okazuje, asertywność i kreatywność to cechy, które nie każdy jest w stanie zaakceptować, mimo obowiązujących trendów.

Przydatne adresy:
www.europa.eu.int/eures
www.mpips.gov.pl
www.parp.gov.pl
www.buwiwm.edu.pl
www.youth.org.pl
www.sosforevs.org

Aktywnie szukaj pracy - to rada, którą potwierdzili wszyscy wykładowcy. Jak to zrobić? - Recepta jest prosta - mówi Krzysztof Czapski z FinansGlob - nie czekaj, aż ktoś cię znajdzie. Tylko w nielicznych przypadkach, zaraz po skończeniu studiów, ktoś zaproponuje nam stanowisko. Myślenie, że pracodawcy czekają na magistrów z otwartymi rękami, można włożyć między bajki. Owszem, dyplom jest przydatny przy podejmowaniu danego zajęcia, ale musimy wykazać się czymś jeszcze. Bardzo ważne jest doświadczenie. Naturalnie nasuwa się pytanie, jak też słuchacze studiów dziennych mają zdobyć to pożądane przez wielu doświadczenie, skoro większość czasu spędzają na uczelni. Odbycie stażów czy wakacyjnych praktyk jest jednym z dobrych rozwiązań. Dużo daje też działalność w organizacji studenckiej czy wolontariacie. Już w czasie studiów warto podjąć się zajęć, które w przyszłości mogą okazać się naszym atutem. Dalekosiężne korzyści może przynieść nawet praca sezonowa za granicą czy "stanie na promocji". Dla pracodawcy atrakcyjniejsze są osoby, które "robiły coś jeszcze", niż ci, pochłaniający tylko uczelnianą wiedzę.

Dobrym sposobem na to, by nie stać w kolejce po zasiłek, jak przekonywała Gabriela Kaprot z WUP, jest poszukanie pracy za granicą. Informacje o legalnym zarobku np. w krajach Unii Europejskiej można uzyskać poprzez sieć EURES - monitoruje ona pośrednictwo pracy między państwami "Piętnastki". Baza ta zawiera dane o publicznych służbach zatrudnienia poszczególnych krajów Unii, adresy prywatnego doradztwa personalnego, prasowe oferty pracy. Należy jednak pamiętać, że w niektórych krajach (m.in. Niemczech, Austrii i Francji) nie jest uznawana forma pośrednictwa. - Musimy poszukać pracodawcy na własną rękę - mówi Kaprot. - Polska zawarła m. in. dwustronną umowę z Niemcami, która umożliwia sezonową pracę w rolnictwie, ogrodnictwie czy w wesołych miasteczkach - dodała. Podejmując pracę za granicą, warto dowiedzieć się, czy w danym kraju uznane zostaną nasze kwalifikacje zawodowe. Każde państwo UE posiada listę profesji regulowanych: najczęściej są to psychologowie, nauczyciele, księgowi, prawnicy, fizjoterapeuci. Należy pamiętać, że kwalifikacje zdobyte w naszym kraju, przedstawiane pracodawcom za granicą, muszą być uznane przez MENiS i MSWiA.

Justyna Kułach z WUP poprowadziła wykład na temat planowania kariery zawodowej. - Gdy zaczynamy szukać pracy, powinniśmy odpowiedzieć sobie na pytania: jakie mamy oczekiwania wobec firmy i co możemy zaoferować pracodawcy - mówi Kułach. Ekspert stwierdziła też, że osiągnięciami, o których wspominamy w CV, oprócz udokumentowanych sukcesów (np. sportowych, jeśli takowe są), mogą być: pokonanie barier wewnętrznych czy doświadczenie zdobyte dzięki działalności naukowej lub społecznej. W życiorysie nie należy umieszczać nieprawdziwych i nieweryfikowalnych informacji, a także, co niestety się zdarza - opisu problemów osobistych. Nie umieszczajmy też, jak radzi ekspert, nieistotnych dla danego pracodawcy informacji i faktów. - CV i list motywacyjny powinny być przejrzyste - podkreśla Mariusz Hernik, Dyrektor Regionalny z Nordea Polska. Wydaje się to oczywiste, ale zdarza się, że ludzie piszą o wszystkim. - Czytanie dokumentów aplikacyjnych zajmuje szefowi firmy przeważnie 2 minuty. Gdy widzi on długi "elaborat", odrzuca go i sięga po następne zgłoszenie - dodaje Dyrektor. Faktem jest również to, że w czasie rozmowy kwalifikacyjnej, ludzie nie potrafią odpowiedzieć na proste pytania. Jak stwierdził Hernik, gdy pada pytanie o zainteresowania aplikanta, nastaje głucha cisza. Wydawało by się, że o hobby można mówić godzinami, a jednak... Większość z nas pisze schematycznie, że lubimy uprawiać sport, czytać książki, chodzić do kina. Czy przez to stajemy się bardziej atrakcyjniejsi od innych kandydatów? Musimy podkreślić to, co nas wyróżnia. Jeśli lubimy oglądać filmy, powiedzmy jakie i przekonajmy drugą stronę, że jest to nasza pasja. Inaczej będzie to tylko rutynowa formułka wpisana we wskazaną rubrykę, nie podkreślająca naszej wiarygodności.

Uczestników wykładów poruszyło stwierdzenie dyr. Hernika: - Studentom nie zależy na pracy! Wielu młodych ludzi chce od razu pracować za biurkiem, jeździć firmowym porsche i zbijać kokosy. Praca agenta ubezpieczeniowego, czy sprzedawcy w barze szybkiej obsługi jest nie do przyjęcia dla świeżo upieczonego magistra. Studenci nie zgadzają się z tą opinią. Wielu z nich przyznaje, że nie chce "zasuwać" w KFC, ale jeżeli nie będą mieli wyboru, to podejmą się każdej pracy. Ambicje są dla nich ważne. - Przyznaj sam - mówi Aga - jeżeli po pięciu latach nauki na uczelni, lądujesz na stacji benzynowej i masz uśmiechać się do kierownika po zawodówce, ciesząc się z sytuacji w jakiej jesteś, to nie jest to miła perspektywa. Co ciekawe, sukces zawodowy przestał być najważniejszym celem młodych ludzi. Możliwość realizacji własnych ambicji wyparła dążenie do posiadania willi czy pokaźnego konta w banku. Ale, czy czyszczenie toalety w pięciogwiazdkowym hotelu, to spełnienie aspiracji zawodowych osoby z wyższym wykształceniem? - pyta Tomek i zaraz odpowiada - nie sądzę.

Projekt "Nie daj się bezrobociu" pokazał, że zainteresowanie studentów omawianą problematyką jest duże. Warto zatem, oprócz programów typu "Pierwsza Praca", adresowanych głównie do bezrobotnych absolwentów, robić tego rodzaju akcje informacyjne także dla młodzieży studiującej. - Myślę, że spotkania z osobami zajmującymi się rekrutacją pracowników w danej firmie, to dobry pomysł - mówi Michał, student socjologii UŚ - ćwiczenia z pisania listu motywacyjnego, CV czy planowania kariery zawodowej, połączone z wiedzą merytoryczną. przekazywaną właśnie przez specjalistów, są bardziej owocne, niż poznanie tylko suchych informacji - dodaje Michał. Studenci chcą takich spotkań i pytają kiedy będzie następne.

Autorzy: Piotr Rzegocki
Ten artykuł pochodzi z wydania:
Spis treści wydania
NiesklasyfikowaneKronika UŚNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneOgłoszeniaNiesklasyfikowaneWydawnictwo Uniwersytetu ŚląskiegoOgłoszeniaNiesklasyfikowaneStopnie i tytuły naukoweNiesklasyfikowaneW sosie własnymNiesklasyfikowane
Zobacz stronę wydania...