POLONEZA CZAS ZACZĄĆ

2 sierpnia po raz czternasty rozpoczęła swoją wakacyjną działalność Szkoła Języka i Kultury Polskiej. Tym samym rozpoczęły się aż trzy intensywne kursy: XIV. Letnia Szkoła Języka, Literatury i Kultury Polskiej, VIII. Kolegium Polsko-Austriackie, wakacyjna sesja zjazdowa Podyplomowego Studium Nauczania Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego dla nauczycieli z Węgier. Pierwszy wykład -inauguracyjny - na temat Konstytucji Europejskiej wygłosiła pani poseł do Parlamentu Europejskiego prof. dr hab. Genowefa Grabowska. Bezpośrednio po uroczystej inauguracji, którą uświetnili swoją obecnością: Prorektor ds. Nauki, Współpracy i Promocji Uniwersytetu prof. dr hab. Wiesław Banyś, władze dziekańskie Wydziału Filologicznego oraz obu Wydziałów cieszyńskich, dyrektorzy instytutów polonistycznych oraz władze miasta Cieszyna i starostwa cieszyńskiego, miał miejsce bankiet, podczas którego zawierano pierwsze znajomości. Całości dopełniła wycieczka po Cieszynie i wspólna dyskoteka do białego rana (która nie przeszkodziła studentom w przybyciu na pierwsze poranne zajęcia).

W drugiej połowie sierpnia dotarli jeszcze

Chwila zadumy podczas dyktanda
Chwila zadumy podczas dyktanda
do Cieszyna nauczyciele ze szkół polskich zagranicą, by wziąć udział w warsztatach polonistycznych. W sierpniu Cieszyn przyjął blisko 200 studentów z 30 krajów (Austrii, Białorusi, Bułgarii, Belgii, Czech, Chorwacji, Chin, Egiptu, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Izraela, Japonii, Kanady, Litwy, Łotwy, Macedonii, Mołdawii, Niemiec, Norwegii, Rosji, Rumunii, Serbii, Słowacji, Szwecji, Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii, Włoch) i grupa studentów z różnych uczelni w Polsce. Przez cały miesiąc miasto było dla studentów domem, miejscem nauki i zabawy. Tak jak niegdyś Bolko, Leszko, Cieszko cieszyli się przy studni, tak teraz na ulicy Niemcewicza i w jej okolicach cieszyli się studenci z wielu regionów świata. Ludzi, których różni czasem tak wiele, połączyła przede wszystkim chęć poznania języka i kultury polskiej.

Dla nich, jak co roku, przyjechali do Cieszyna wykładowcy Uniwersytetu Śląskiego: literaturoznawcy, językoznawcy i kulturoznawcy, poloniści, angliści i germaniści, fachowcy od metodyki nauczania języka i literatury, etnolodzy, muzycy i historycy, pracownicy Wydziału Filologicznego, Artystycznego, Pedagogiki i Psychologii, Etnologii i Nauk o Edukacji, Kolegium Języka Biznesu. Studenci podczas miesięcznego kursu mieli szansę zaliczyć 36-godzinny cykl wykładów i seminariów, co równa się więcej niż semestralnemu wymiarowi zajęć (pozwala to na wielu macierzystych uczelniach ubiegać się o uznanie programu letniej szkoły jako przedmiotu kierunkowego, dającego punkt kredytowy). Seminaria i wykłady układane są w cykle studiów polskich, skupionych wokół jakiegoś centralnego zagadnienia. W tym roku programy dotyczyły specyfiki kultury polskiej w kontekście europejskim. Wykłady i seminaria cieszyły się ogromną popularnością.

Niezwykle ciekawym doświadczeniem dla wszystkich

Uśmiechnięci uczestnicy kursu wraz z członkami Zespołu Katowice
Uśmiechnięci uczestnicy kursu wraz
z członkami Zespołu Katowice
okazała się sierpniowa wakacyjna dwutygodniowa sesja zjazdowa Podyplomowego Studium Nauczania Kultury Polskiej i Języka Polskiego jako Obcego. Podyplomowe Studium Szkoła prowadzi już od 5 lat. Cieszy się ono niesłabnącym powodzeniem. W tym roku, po raz pierwszy, zajęcia odbywały się za granicą. Wykładowcy Uniwersytetu Śląskiego w letnim semestrze co miesiąc jeździli do Budapesztu, by tam przez 3 weekendowe dni prowadzić wykłady i seminaria objęte siatką studiów. Druga część tych zajęć odbędzie się w zimowym semestrze tego roku akademickiego. Samorząd Mniejszości Polskiej na Węgrzech zdobył fundusze, by nauczyciele ze szkół polskich na Węgrzech mogli uzupełnić wykształcenie i zdobyć odpowiednie dokumenty uprawniające ich do nauczania języka polskiego w szkołach. Jednak nie wszystkie zajęcia można przeprowadzić systemem wyjazdowym. Wszelkie problemy udało się rozwiązać, prowadząc zajęcia w Cieszynie, do którego na dwa tygodnie przyjechało 20 nauczycielek - słuchaczek Podyplomowego Studium.

28-dniowej edukacji towarzyszył cykl imprez kulturalnych. Wszyscy mogli podziwiać piękno polskiego krajobrazu na wycieczce w Beskidy, zręczność polskich koronczarek w Koniakowie. Zachwyt wzbudził Kraków, ale równie atrakcyjne okazały się Tarnowskie Góry z przepięknym rynkiem i zabytkową kopalnią. Szczególną popularnością cieszyły się spotkania: ze znakomitym pisarzem Stanisławem Lemem, znanym dziennikarzem Kamilem Durczokiem, posłem do Parlamentu Europejskiego Janem Olbrychtem. Studenci słuchali w skupieniu tego, co goście mieli im do powiedzenia, a potem zasypali ich gradem pytań. Słuchaczy interesowało wszystko, od fundamentalnego pytania (które zresztą od naszych studentów Stanisław Lem słyszy co roku), czy można spodziewać się jeszcze jednej nowej powieści, przez kondycję polskiej motoryzacji i sposób selekcji materiału do wiadomości telewizyjnych przez redakcje publiczne i komercyjne, po ocenę obecności polskiej w Iraku.

Wielkim przeżyciem dla studentów okazał się występ grupy Pod Budą. Koncert bowiem był połączony z prezentacją dwóch tegorocznych książek propagujących nauczanie języka polskiego za pomocą piosenek: Jolanty Tambor i Anny Majkiewicz Śpiewająco po polsku (Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego; książka zawiera m.in. 2 piosenki zespołu "Pod Budą") oraz Ewy Lipińskiej Księżyc w butonierce (Universitas; książka zawiera wyłącznie piosenki "Pod Budą"). Po koncercie studenci postanowili zrobić niespodziankę i sami (w międzynarodowym składzie) zaśpiewali dwie piosenki, które młodą wokalistkę, córkę Andrzeja Sikorowskiego, naprawdę wzruszyły. Z kolei występ zespołu "Katowice", który odbywał się na świeżym powietrzu i przyciągnął także okolicznych mieszkańców, połączony został z nauką tańców ludowych. Inauguracyjny koncert festiwalu Viva il canto był okazją do wysłuchania muzyki chóralnej.

Atrakcyjną polską imprezą było spotkanie

Wybory Miss i Mistera
Wybory Miss i Mistera
w Karczmie u Gazdy, która zaprezentowała kuchnię cieszyńską, a dodatkiem do niej było piwo Brackie - tradycyjny dar Browarów dla naszych gości-cudzoziemców. Już po raz drugi, odbyło się tu także spotkanie z polską piosenką. Z kolei podczas Wieczoru Narodów studenci mieli okazję nie tylko poznać kultury innych krajów, ale także zaprezentować swoją własną. Słuchano fragmentów Ulissesa, angielskich dowcipów, śpiewano Szalom alechem i włoskie Scholare, na nietypowych instrumentach (rękach, nogach, kolanach) grano walca Nad pięknym modrym Dunajem, tańczono mołdawskie i rumuńskie tańce ludowe. Polonez wykonany przez polskich studentów wzbudził niebywały aplauz i od tej pory, wraz z walcem wiedeńskim, królował do końca sierpnia w cieszyńskich dyskotekach.

Humor i dobra zabawa nie opuszczały nikogo podczas trwania letniej szkoły. Uczestnicy wykazali się dużą pomysłowością i rozwijali swe liczne talenty, m.in. dziennikarskie. Ich wierszyki, dowcipy, błyskotliwe ogłoszenia matrymonialne, recepty na szczęśliwe życie można było przeczytać na łamach "Wiadomości letniej szkoły". Niektórzy tak sprawnie posługiwali się polszczyzną, że pisali petycje w sprawach zmiany nazwy Cieszyn na Ogórkowo, przynoszenia śniadania do łóżka, bezpłatnych przejazdów taksówkami z dyskoteki do akademika. Pasja dziennikarska była tak wielka, że autorom tych listów udało się zaprosić do współpracy i współzabawy nawet burmistrza Cieszyna dr. inż. Bogdana Ficka - uczestnicy odebrali to jako dowód ogromnej sympatii miasta. Burmistrz, jak zawsze, opowiadał studentom o historii grodu nad Olzą, oprowadzał po Ratuszu i pokazywał gościom przepiękną salę posiedzeń, postanowił włączyć się do nauczania języka polskiego i chętnie odpisywał na żartobliwe listy, jakie pisali do niego uczestnicy kursów. Wszyscy ćwiczyli swe umiejętności językowe nie tylko na zajęciach, ale też podczas różnorodnych gier - randki w ciemno, milionerów.

Rezultaty czterotygodniowego kursu, a także drzemiące talenty aktorskie, zostały zaprezentowane podczas Teatrzyku Poezji Dziecięcej. Akcentem wieńczącym kurs był Turniej Tłumaczy, podczas którego można było usłyszeć wiersz Ewy Lipskiej w języku japońskim, chińskim, włoskim, łotewskim, czeskim, słowackim.

Na wspomnienie miłej atmosfery tych dni aż łza kręci się w oku. Tylko tu, jednocześnie można było spróbować potraw kuchni macedońskiej, włoskiej i polskiej.

Przyjacielskich relacji i wyjątkowej atmosfery nie oddadzą żadne słowa. Teraz pozostaje tylko odliczanie dni i tygodni do kolejnej letniej szkoły, na której swą obecność zadeklarowało już wielu tegorocznych uczestników. Do zobaczenia!

Autorzy: Magdalena Knapik, Agnieszka Tambor, Foto: Z archiwum Szkoły Języka i Kultury Polskiej
Ten artykuł pochodzi z wydania: