Rozmowa z Małgorzatą Ochęduszko–Ludwik, Pełnomocnikiem Wojewody Śląskiego ds. HIV/AIDS i Narkomanii

Chcemy być tolerancyjni!

LUCYNA SADZIKOWSKA: Jak ocenia Pani tolerancyjność Polaków?

MAŁGORZATA OCHĘDUSZKO-LUDWIK: Polacy określają się mianem ludzi tolerancyjnych,

Małgorzata Ochęduszko-Ludwik Pełnomocnik Wojewody ds. Narkomanii i AIDS z prezesem stowarzyszenia ''Bez Granic'' Adamem Niedbałą. Spotkanie organizacyjne ''Tolerancyjny dla Świata''
Małgorzata Ochęduszko-Ludwik Pełnomocnik
Wojewody ds. Narkomanii i AIDS z prezesem
stowarzyszenia "Bez Granic" Adamem Niedbałą.
Spotkanie organizacyjne "Tolerancyjny dla Świata"
ale tylko do momentu, kiedy nie pada pytanie dotyczące konkretnych postaw tolerancyjnych. Okazuje się często, że odpowiedź - to teoretyczne dywagacje; słowa, które nie idą w parze z czynami. Deklarujemy, że jesteśmy otwarci na różne problemy (często kontrowersyjne w sensie społecznym i politycznym), ale dopóty, dopóki nie dotyczy to naszego podwórka. Już w naszym najbliższym otoczeniu nie jesteśmy tolerancyjni. To pewna rozbieżność, ale wniosek jest jeden. Sam fakt, że określamy się jako tolerancyjni świadczy o tym, że chcemy nimi być! Niemniej, by stać się tolerancyjnym potrzeba wiele lat pracy, wysiłku i dobrej woli. Trzeba po prostu chcieć i nie poddawać się tak częstym stereotypom myślowym. Spróbujmy odrzucić negatywne emocje. Co wtedy zostanie? Empatia. A to już dużo. To byłby dobry początek.

Czy podjęli już Państwo próbę zmierzenia się z problemem nietolerancji wśród mieszkańców Śląska? Jako pierwsi w kraju zaczęliśmy dwumiesięczną akcję na rzecz szerzenia tolerancji we wszystkich sferach życia, szczególnie tych, które budzą kontrowersje. Życie polityczne nauczyło nas, że często padają sprzeczne opinie na temat jednego zagadnienia. Zatem trzeba najpierw sprowokować społeczeństwo, aby się wypowiedziało: czy jest tolerancyjne czy nie. Tegoroczna akcja Tolerancyjny dla świata to synonim prowokacji.

Akcja Tolerancyjny dla świata podejmuje istotny temat HIV/AIDS, który wymaga ciągłych wyjaśnień i uświadomienia w społeczeństwie. Jakie znaczenie ma dla Państwa ta impreza?

Na taką skalę akcja organizowana jest po raz pierwszy. W ubiegłym roku zaczynaliśmy skromnie, ograniczyliśmy się do wręczenia statuetek Clemens pro mundo. Zaznaczyliśmy, że temat tolerancji nie jest nam obojętny. W tym roku zachęcamy na stronie internetowej: http://www.tolerancyjnydlaswiata.pl - do dyskusji. Jestem ciekawa opinii studentów na temat wielu spraw i liczę na te spostrzeżenia. Temat jest bowiem interesujący i społecznie kontrowersyjny.

Jakie są Pani oczekiwania wobec Uniwersytetu i jego roli w szerzeniu postaw tolerancyjnych?

W Uniwersytecie, śląskich studentach i pracownikach naukowych pokładam ogromne nadzieje. Do studentów adresowanych jest wiele akcji: seminariów i wykładów, koncertów, na które serdecznie zapraszam.

Chodzi nam o kształtowanie świadomości ludzi młodych. Człowiek starszy jest już ukształtowany, psychicznie, moralnie zamknięty i bardziej oporny na wszelkie zmiany mentalnościowe. Dlatego stawiamy na młodzież. Działamy w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, natomiast najlepszym materiałem na wpojenie postaw tolerancyjnych są studenci, gdyż oni założą w najbliższym czasie rodziny, będą mieć duży wpływ na swoich bliskich, przyjaciół, znajomych, czyli na społeczeństwo. Nie ukrywam, że od studentów oczekuję najwięcej. Statystyki pokazują, że studiujący są najbardziej tolerancyjni. Czy na Śląsku także? Zobaczymy.

Gdzie może szukać pomocy student, który podejrzewa, że jest zakażony HIV?

W województwie śląskim jedyny punkt, gdzie można anonimowo poddać się bezpłatnym testom, znajduje się w Szpitalu Specjalistycznym w Chorzowie przy ul. Zjednoczenia 10.

Czy istnieją na Śląsku organizacje, które się problematyką HIV/ AIDS zajmują, które pomagają ludziom zakażonym?

Stowarzyszeń działających w obszarze narkomanii i HIV/AIDS jest wiele, ale najprężniej działającym jest Stowarzyszenie Bez granic. Stowarzyszenie to nie tylko prowadzi działalność profilaktyczno-edukacyjną, ale także skierowaną bezpośrednio do osób żyjących z HIV/AIDS. I tu pole do działania dla studentów, by włączyli się w pracę wolontariatu. To świetna szkoła tolerancji Stowarzyszenie Bez granic jako jedyne na terenie Polski południowej prowadzi Studio Akceptacji, tj. zajęcia dla osób żyjących z HIV/AIDS i ich bliskich.

Wiele mówi się o tolerancji. Zaś czasami ma się wrażenie, że słowo to jest błędnie definiowane i nie do końca zrozumiałe…

Tak, myślę, że tolerancja ma tyle definicji, ile osób je artykułuje. Dla mnie człowiek tolerancyjny to ten, który daje innym ludziom prawo do własnych poglądów i przekonań - nawet jeśli się z nimi nie zgadza. I to jest moja skrótowa i bardzo prywatna definicja tolerancji.

Dziękuję za rozmowę.

Autorzy: Lucyna Sadzikowska, Foto: Magdalena Jaworska
Ten artykuł pochodzi z wydania: