Zawsze blisko gwiazd

5 grudnia 2022 roku zmarł prof. dr hab. Łukasz Karwowski, wieloletni pracownik Wydziału Nauk o Ziemi (później Wydziału Nauk Przyrodniczych), wybitny geolog, mineralog i petrograf, światowej klasy badacz meteorytów, założyciel i wieloletni prezes Polskiego Towarzystwa Meteorytowego, a w ostatnich latach honorowy prezes Towarzystwa, inicjator utworzenia muzeum na Wydziale Nauk o Ziemi UŚ.

Prof. dr hab. Łukasz Karwowski
Prof. dr hab. Łukasz Karwowski

Gwiazdy „rodzą” pierwiastki, które budują wszystkie elementy Wszechświata. Meteoryty są najbardziej pierwotnym, coraz mniej nieodkrytym, lecz wciąż swoistym novum dla naukowców. Opowiadają historie spoza naszej codziennej percepcji, snują opowieści z pogranicza czasu i przestrzeni, tak odległej, że wysuwamy hipotezy, które rozbudzają naszą wyobraźnię. I przynoszą radość odkrywania. Taka radość odkrycia, m.in. przy badaniu obiektów pozaziemskich, towarzyszyła przez całe życie Profesorowi Łukaszowi Karwowskiemu. Dziś z całą odpowiedzialnością można stwierdzić, że był on przyrodnikiem i pasjonatem otaczającej nas natury. Czerpał przyjemność i radość z tego, czym się zajmował.

Jego droga jako przyrodnika rozpoczęła się Mińsku Mazowieckim i Gdańsku, gdzie jako młodzieniec spędzał dużo czasu z rówieśnikami na podglądaniu natury, czy to w lesie, czy na plażach nadbałtyckich. To na pewno wpłynęło na jego decyzję związaną z wyborem studiów. Kolejny etap, czyli przygodę z geologią, rozpoczął na Uniwersytecie Warszawskim w 1969 roku. Będąc jeszcze na przedostatnim roku studiów, podjął pracę na stanowisku technika laboranta na Wydziale Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Następnie w tym samym roku, po obronie pracy magisterskiej, awansował na stanowisko asystenta. Jego skrupulatna praca została doceniona kolejnym awansem stanowiskowym, gdy otrzymał w 1972 roku posadę starszego asystenta.

Już w tych latach wypracował doskonały warsztat naukowo- badawczy związany z charakterystyką inkluzji w różnych minerałach. Ten okres życia Łukasz Karwowski wspominał nader ciepło. Był to czas jego rozwoju naukowego i doskonalenia warsztatu pracy. Zawsze jednak znalazł się w nim element zabawy, w którym wykorzystywał podwaliny nauki w dość niecodzienny sposób. Pewne historie, w których brał udział lub był ich katalizatorem, przeszły wręcz do legend Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jedną z nich jest historia odlania łyżeczek z pierwiastka galu, który ma niską temperaturę topnienia. Owe łyżeczki były podkładane różnym osobom w celu posłodzenia i zamieszania herbaty. Nieświadome „ofiary” były przerażone, że łyżeczka na ich oczach rozpuszcza się w gorącej herbacie, niemal jak w kwasie.

Prof. Łukasz Karwowski podczas poszukiwań mołdawitów w żwirowni
na Dolnym Śląsku (2014)
Prof. Łukasz Karwowski podczas poszukiwań mołdawitów w żwirowni na Dolnym Śląsku (2014)

Jego potencjał naukowy został doceniony – jak sam żartował – na drodze przeniesienia służbowego (z własnej woli) na Śląsk roku 1975. Łukasz Karwowski, wtedy już jako magister, rozpoczął pracę na tym samym stanowisku w Zakładzie Geochemii Instytutu Geologii na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W miejscu obiecanych laboratoriów zastał podstawowe narzędzia badawcze, dzięki czemu współtworzył m.in. pracownię badań inkluzji, szlifiernię, pracownię mikroskopii kruszców i pracownię fotograficzną, bez których praca naukowa nie była możliwa. W tym samym roku obronił pracę doktorską pod tytułem Geochemiczne warunki grejzenizacji na Pogórzu Izerskim, która była podsumowaniem jego dotychczasowych zainteresowań mineralogiczno-geochemicznych.

Po kolejnych czternastu latach otrzymał stopień doktora habilitowanego nauk przyrodniczych w zakresie geologii po obronie rozprawy habilitacyjnej pod tytułem Ewolucja fluidów minerałotwórczych waryscyjskiej formacji miedziowo-porfirowej krakowidów na przykładzie Myszkowa-Mrzygłodu. W 1992 roku został kierownikiem Zakładu Geochemii w Katedrze Geochemii, Mineralogii i Petrografii. Był inicjatorem i p.o. kierownikiem Muzeum Ziemi (później Nauk o Ziemi), a następnie od 2004 roku pełnił funkcję kierownika. Był jednym z pomysłodawców kursów terenowych dla studentów geologii, które w swojej idei nie uległy zmianie do dzisiaj. Przez ponad 20 lat był odpowiedzialny za takie przedmioty, jak mikroskopia kruszców czy geochemia.

Był człowiekiem otwartym na ludzi oraz ich idee, często niemające uzasadnienia naukowego. Lubił rozmawiać. W jego służbowym pokoju w Instytucie Nauk o Ziemi (wcześniej Katedrze Geochemii, Mineralogii i Petrologii Wydziału Nauk o Ziemi) znajdowały się setki listów i paczek nadesłanych przez nieznanych mu ludzi. W każdym tygodniu otrzymywał kilka takich przesyłek. Każda korespondencja kryła w sobie kamień i była opatrzona bardzo prostym pytaniem: czy jest to meteoryt? Do pewnego czasu każdej osobie odpowiadał ręcznie napisanym listem i odsyłał zawartość. Z czasem wysyłał e-maile i oddzwaniał. Prawdziwe meteoryty klasyfikował. Badając meteoryt Morasko, został współodkrywcą dwóch nowych minerałów: czochralskiitu oraz moraskoitu. Był współodkrywcą polskich mołdawitów, amorficznych sferul z pogranicza kredy/ palegonu w Polsce oraz meteorytu kopalnego z Lechówki. Był jednym z założycieli, a przede wszystkim pierwszym (2002–2014), a następnie honorowym prezesem Polskiego Towarzystwa Meteorytowego. To on był pomysłodawcą wydawania czasopisma „Acta Societatis Meteoritcae Polonorum”, rocznika Polskiego Towarzystwa Meteorytowego, które skupia naukowców i pasjonatów dzielących się swoimi spostrzeżeniami z szeroko rozumianej meteorytyki. Od 1974 roku był członkiem Polskiego Towarzystwa Mineralogicznego, w którym sprawował funkcję przewodniczącego oddziału górnośląskiego.

Profesor Łukasz Karwowski wierzył w młodych studentów i naukowców. Inwestował w nich, obdarzał zaufaniem, ale także obdarowywał doskonałym warsztatem pracy. To wszystko spowodowało, że wypromował 9 doktorów i ponad 40 magistrów. Profesor Łukasz Karwowski został wyróżniony Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Edukacji Narodowej, Złotym Medalem za wieloletnią służbę, Srebrną Odznaką „Za zasługi dla Uniwersytetu Śląskiego” oraz otrzymał wyróżnienie „GEOLOGIA 2018” w kategorii dorobek. Pomimo tak wielu wyróżnień największą dla niego nagrodą był czas spędzony na Mazurach, gdzie w wolnych chwilach szukał grzybów i zbierał żurawinę. Jego „gwiazdą” wprawiającą w ruch krążące wokół planety, zwłaszcza w kilku ostatnich latach, był jego wnuczek. Próbował zaszczepić w nim miłość do natury poprzez wspólne wyjazdy do lasu czy snucie opowieści o skarbach Ziemi.

Odszedł od nas niespodziewanie, niczym nagły wybuch supernowej w nieodległej galaktyce. Wszyscy wiemy, że takie zjawisko może się zdarzyć w każdej chwili, ale nie wierzymy, że to będzie tu i teraz. Zdążył nas jednak nauczyć jako przyjaciel, profesor, mentor, nauczyciel, mineralog, geochemik, geolog, że pozostał z nami, tutaj na dole, jednocześnie będąc tam na nieboskłonie, blisko swoich ukochany gwiazd.

Autorzy: Krzysztof Szopa
Fotografie: Agnieszka Sikora, Marek Woźniak