Pracowałam w USA

Praktyki zagraniczne cieszą się w Polsce coraz większym zainteresowaniem, ponieważ międzynarodowe doświadczenie jest ważnym atutem w życiorysie, wysoko cenionym przez pracodawców. Dużą popularnością wśród studentów cieszy się programu Internship USA. Daje on możliwość uzyskania punktów ECST na wielu polskich uczelniach.

Czym jest program Intership USA?

Program Internship USA umożliwia studentom niemal wszystkich kierunków studiów (wyjątki to: medycyna, weterynaria, rehabilitacja i pokrewne) odbycie praktyki w amerykańskiej firmie. Status studenta dotyczy szkół policealnych, pomaturalnych, studiów licencjackich, magisterskich i podyplomowych, w których nauka trwa co najmniej 2 lata. Każdy uczestnik otrzymuje dokument wizowy DS-2019, na podstawie którego, ubiega się o wizę J-1. Wiza ta pozwala na legalny pobyt do 19 miesięcy w USA, w tym maksymalnie do 18 miesięcy praktyki.

Osobom zainteresowanym programem polecam stronę www.usa.info.pl, gdzie można zasięgnąć porady na temat szczegółów formalno-prawnych i przeczytać opinie uczestników na temat biur organizujących wyjazdy. Moderatorzy szybko i fachowo odpowiadają na wszystkie pytania związane z wyjazdem do USA.

Jak znaleźć pracodawcę?

Na terenie Polski działa kilka firm, które mają w swojej ofercie program Internship. Z doświadczenia osób, które zgłosiły chęć uczestniczenia w programie wynika jednak, że proponowane płatne praktyki to najczęściej praca w parkach rozrywki, restauracjach Fast Food i hotelach.

Firmy oferujące "Un-paid Internship" zazwyczaj wymagają jedynie telefonicznej rozmowy kwalifikacyjnej. Większość studentów zainteresowanych programem Internship, nie decyduje się wyjechać na bezpłatne praktyki, ponieważ uważa, że bez wynagrodzenia nie będzie ich stać na utrzymanie się w USA. W rzeczywistości ci, którzy marzą o ambitnej i rozwijającej praktyce mogą wziąć udział w czteromiesięcznym "Un-paid Internship" i jednocześnie legalnie podjąć drugą pracę. W moim przypadku przez pierwszy miesiąc praktykowałam 3 dni w tygodniu

Kamila Gontarczyk w nowojorskiej restauracji
Kamila Gontarczyk w nowojorskiej restauracji
i miałam wystarczająco dużo czasu na podjęcie pracy w recepcji eleganckiej restauracji. Jedna z najpopularniejszych gazet w NYC napisała nawet o niej artykuł, w którym oprócz rekomendacji znalazło się również zdjęcie moje i innych pracowników. Moja praca polegała na witaniu gości, przyjmowaniu rezerwacji i płatności. Dodatkowa praca, poza stałą pensją, ma wiele innych zalet. Pozwala na stały kontakt z językiem angielskim, poznanie nowych ludzi i zdobycie nowych umiejętności.

Najczęściej stosowanym sposobem na znalezienie płatnego stażu jest wcześniejszy wyjazd na program Work&Travel lub Aupair, ponieważ dużo łatwiej jest znaleźć pracodawcę będąc na miejscu. Jeśli nie mamy takiej możliwości to najbardziej powszechnym źródłem znalezienia praktyki jest Internet. Resume i Cover Letter najlepiej zacząć wysyłać już ok. 4 miesiące przed planowanym terminem wyjazdu. Osobiście wysłałam ok. 80 maili do różnych firm w Nowym Jorku. Odpisało ok. 30%, z czego połowa była z pozytywną odpowiedzią. Niestety, wśród firm, które zaakceptowały moje zgłoszenie kilka wymagało bezpośredniej rozmowy kwalifikacyjnej lub termin praktyki pokrywał się z rokiem akademickim w Polsce.

Moja przygoda z International Dance Festival

Nowy Jork zawsze mnie fascynował i przyciągał jak magnez. Trzy lata temu spędziłam tam moje najbardziej udane wakacje, były to ekscytujące i niezapomniane chwile i dlatego postanowiłam tam koniecznie wrócić. Chciałam połączyć jednak przyjemne z pożytecznym i nie poprzestawać na pracy jako barmanka czy recepcjonistka. Zależało mi na bardziej ambitnym i rozwijającym zajęciu, które mogłabym z duma wpisać do życiorysu.

Moja praktyka w USA zaczęła się 14 czerwca 2004 roku i trwała do 5 września. Zdecydowałam się na współpracę z For Dance Inc, instytucją non-profit organizujacą m.in. International Dance Festival w sercu Nowego Jorku - Time Square. Chyba nie można wymarzyć sobie lepszego miejsca na odbywanie praktyk.

Festiwal składał się z 47 przedstawień i obejmował różne style tańca od klasycznego i nowoczesnego baletu po step i break dance. Wzięło w nim udział ok. 500 artystów z różnych krajów.

Suzy, organizatorkę Festiwalu i zarazem moją szefową polubiłam od pierwszego spotkania. Jej typowo amerykański styl zarządzania i bezpośredni sposób bycia bardzo mi się podobał. Praca za granicą w międzynarodowym środowisku była niezwykle interesującym doświadczeniem. Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie sposób, w jaki organizowane są przedstawienia teatralne. W Polsce zazwyczaj artyści pracują dla konkretnych teatrów, natomiast w Stanach Zjednoczonych zespoły taneczne działają jako odrębne firmy, które zatrudniają wykonawców i wynajmują teatry na przedstawienia.

tancerze
tancerze

Przez pierwsze 3 tygodnie byłam odpowiedzialna za marketing i Public Relations. Do moich obowiązków należały kontakty z prasą, różnymi organizacjami rządowymi i pozarządowymi, promowanie poszczególnych przedstawień itd. Moje działania koncentrowały się na nagłaśnianiu festiwalu i pomocy przy sprzedaży biletów. O festiwalu zawiadamiałam szkoły, w których kształcili się wykonawcy i ambasady krajów, z których pochodzili. Informacje na temat festiwalu wysyłałam do zeszłorocznych widzów, zostawiałam w największych sklepach muzycznych itd. Największą trudnością było to, że działałam na zupełnie obcym mi rynku. Na pewno trudniej niż w Polsce było mi dotrzeć do prasy branżowej czy społeczności z danego kraju.

Kolejne 5 tygodni festiwalu wspominam wyjątkowo miło, ponieważ dzięki pracy dla For Dance Inc. mogłam obejrzeć kilkadziesiąt profesjonalnych przedstawień, których nie miałabym szans zobaczyć w Polsce. W czasie festiwalu zaangażowałam się w techniczną część organizowania przedstawień m.in. ustawianie świateł, obsługę dźwięku i ogólną pracę za sceną.

Trzy ostatnie tygodnie koncentrowały się wokół podsumowywania zakończonego festiwalu, a zarazem planowaniu następnego. Ciekawym doświadczeniem była obserwacja sposobu, w jaki zdobywane są środki finansowe. W Nowym Jorku istnieje Foundation Center, które jest ogromną bazą danych na temat fundacji dysponujących pieniędzmi na najróżniejsze cele. Organizowane są tam również szkolenia na temat pozyskiwania funduszy, w których miałam okazję uczestniczyć.

Po prawie trzech miesiącach ogarnęła mnie nostalgia, mimo świetnej zabawy i satysfakcji ze zdobycia cennych doświadczeń zawodowych, cieszyłam się, ze wracam już do Polski.

Kamila Gontarczyk

Ten artykuł pochodzi z wydania:
Spis treści wydania
Kronika UŚStopnie i tytuły naukoweW sosie własnymNiesklasyfikowaneWydawnictwo Uniwersytetu ŚląskiegoNiesklasyfikowaneZ CieszynaNiesklasyfikowaneZ CieszynaNiesklasyfikowaneZ CieszynaNiesklasyfikowaneBez przypisówNiesklasyfikowanePre-teXtNiesklasyfikowane
Zobacz stronę wydania...